Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Blog > Komentarze do wpisu

Polskich trenerów obrona przed wiedzą

 

Smutny wywiad z trenerem Lecha Franciszkiem Smudą przeczytacie w poniedziałkowej Gazecie Sport i wkrótce na Sport.pl. Smutny, bo pokazujący, że są w Polsce trenerzy, których za wszelką cenę bronią się przed piłkarską wiedzą, futbolem interesują się mało, a ze swojej zaściankowości czynią największą zaletę.

Ledwie widoczny z okopów Smuda (wszak wiedza zaatakować może w każdej chwili) nie może uwierzyć, że „jakiś zwykły gracz boliwijski jest wart 8 mln euro”. Nie mam pojęcia, co różni piłkarza boliwijskiego zwykłego od niezwykłego, ale wiem, że Marcelo Moreno, bo o nim mówi Smuda, ma 21 lat i współlideruje klasyfikacji strzelców w eliminacjach MŚ. Kilka tygodni temu kupił go Szachtar Donieck.

Czyli stały uczestnik Ligi Mistrzów, do której ponoć Smuda prowadzi Lech. Na razie dostał się do Pucharu UEFA i twierdzi, że „niektóre grupy LM są słabsze od tych Pucharu UEFA”.

Z taką tezą Europy zwojować się nie da, gdyby Smuda porozmawiał z kolegami po fachu ze wschodu i zachodu pewnie zostałby wyśmiany. Nie porozmawia, bo uważa, że „wyjazdy na staże nic nie dają, jeśli nie masz bezpośredniego kontaktu z trenerem”. Może i słusznie. W związku z tym trener Lecha w ogóle na staże nie jeździ. Był raz, jak mu kazali, żeby dostać licencję UEFA Pro.

Zdobył ją, mógłby prowadzić każdy klub i reprezentację na świecie. Nie poprowadzi, bo „zagranica mnie nie interesuje i nie interesuje mnie los tamtych reprezentacji. Trener kadry powinien być z własnego kraju, bo obcokrajowiec nie będzie miał przed meczem nieprzespanych nocy.”

Niech teraz pojedzie do Grecji i powie kibicom, że Otto Rehhagel powinien zostać zwolniony, bo nie ma greckiego paszportu. Co tam, że zapewnił kibicom najfajniejszy miesiąc w ich życiu. Niech jedzie do Anglii i spróbuje zastąpić Anglikiem uwielbianego (na początku było ciężko) Fabio Capello. Niech powie Portugalczykom, którzy nie strzelili gola w dwóch meczach (w tym Albanii u siebie), że dopiero teraz grają po bożemu, bo z Portugalczykiem Carlosem Queirozem na ławce. Wicemistrzostwo Europy i czwarte miejsce na świecie z Luizem Felipem Scolarim było złe i nieczyste.

„Kiedyś na polskim bazarze był ortalion polski i francuski. Ta sama fabryka go robiła, a Polacy i tak zawsze kupili ten drugi, tylko dlatego, że był zagraniczny.” – tłumaczy zachwyt kibiców i piłkarzy Leo Beenhakkerem Smuda. Jakoś nie chcę mi się wierzyć. Gdybym chciał kupić ortalion wybrałbym lepszy. Na metkę spojrzałbym na samym końcu.

W podobnym tonie Jerzy Engel mówił w sobotę dziennikowi „Polska”. 

W naszej grupie reprezentacja Polski jest najlepsza. I śmiem twierdzić, że należy do najlepszych w Europie. Mamy trzech świetnych rozgrywających: Rogera, Gargułę i Majewskiego. Dwóch skrzydłowych światowej klasy: Smolarka i Błaszczykowskiego. Bramkarze - to samo. No i Brożek. Nie widzę dziś nawet kilku drużyn z większym potencjałem.

Engel to były selekcjoner, szef polskich trenerów. Smuda jest jednym z najbardziej cenionych szkoleniowców w Ekstraklasie, wielokrotnie mówiło się o nim w kontekście reprezentacji.  

 

Premier League w bwin.com. Zarejestruj sie i zgarnij bonus!
poniedziałek, 20 października 2008, michal.szadkowski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/10/20 10:06:12
Witam. Ciekawe skontrowanie wypowiedzi Smudy, ale do końca sie z nim nie zgadzam. Smuda mówi to co myśli i skoro uważa ze chciałby prowadzić kadrę tylko swojego kraju to tak uważa i już. nIe mów nikomu, że obcokrajowcy nie powinni prowadzić innych reprezentacji niż swoja. On tylko mówi o sobie. Smuda jest bardzo specyficznym trenerem i może nie jest zbyt zaznajomiony ze współczesną myślą szkoleniową i techniczna (laptopy Michniewicza i Majewskiego), ale jak widać bez "współczesnej wiedzy" potrafi nauczyć swoich piłkarzy grać ofensywnie i ładnie dla oka, czego nie można powiedzieć o Michniewiczach i Majewskich. Aha i to Smuda gra w grupie UEFA a nie Skorża - najlepszy trener młodego pokolenia. którego i tak cenię. (Kurcze jak można było odpaść z Tottenhamem, przecież ich wszyscy w Anglii leja, nawet Stock City !!!!)
-
2008/10/20 11:21:28
Jaka jest różnica między Tottenhamem a trójkątem? Trójkąt ma 3 punkty.
-
2008/10/20 12:55:37
Wszyscy leją oprócz Wisły i jak Wam tak do śmiechu, to jak głośno należy śmiac sie z krakowskiej drużyny? Jak nazwać tych co przegrali nawet z "pośmiewiskiem Europy"?
Co do jakości grup w UEFA to Smuda ma sporo racji. Naprawdę gra tam dużo pożądnych zespołów. Taka grupa: Sevilla, VfB Stuttgart, Sampdoria, Partizan Belgrad, Standard Liege albo Hamburger, Ajax, Slavia Praga, Aston Villa, Żylina spokojnie mogłaby sie przydażyc w Lidze Mistrzów.
-
2008/10/20 13:06:26
"Trener kadry powinien być z własnego kraju"? Jakby tak poprowadzić konsekwentnie do samego końca tą głupią myśl, to trener danego zespołu powinien być z miasta, z którego jest ten zespół. Ale w takim razie, co pan Smuda robi w Poznaniu?! To oburzające, jak Ślązak może prowadzić klub z Wielkopolski?! Do tego można dodać jeszcze inny idiotyczny akcent o zabarwieniu nacjonalistycznym: jak ktoś, kto mieszkał przez tak długi czas w Niemczech śmie starać się o posadę selekcjonera kadry narodowej RP?! I w ten sposób pan Smuda sam się wyautował, jak na byłego obrońcę przystało :)
-
2008/10/20 13:33:52
całkowicie zgadzam się z tym co napisał kenas85. Smuda mówi o sobie, a nie krytykuje innych jak autor,
Kiedyś na polskim bazarze był ortalion polski i francuski. Ta sama fabryka go robiła, a Polacy i tak zawsze kupili ten drugi, tylko dlatego, że był zagraniczny. tłumaczy zachwyt kibiców i piłkarzy Leo Beenhakkerem Smuda. Jakoś nie chcę mi się wierzyć. Gdybym chciał kupić ortalion wybrałbym lepszy. Na metkę spojrzałbym na samym końcu.

1)Całkowicie się zgadzam z trenerem Smudą w ocenie Polaków( jako ogółu) mam takie samo zdanie z własnych doświadczeń, Polacy często przeceniają obcych a nie doceniają swoich, wynika ta to z kompleksów nabytych w przeszłosci (bardziej i mniej odleglej) przekazywanych z pokolenia w pokolenie, ktore często ukrywaja, bo wstydzą się do nich przyznać, ale ktore same często wychodzą, tak samo jak sloma sama wychodzi z butów 2) F Smuda mówił o tendencjach a nie o poszczególnych osobnikach 3)" Jakoś nie chcę mi się wierzyć. Gdybym chciał kupić ortalion wybrałbym lepszy. Na metkę spojrzałbym na samym końcu". Jakoś mi się nie chce w to wierzyć, nie mówiąc o tym że Smuda mowil nie o lepszym czy gorszym lecz o jednakowej jakości.
Nie poprowadzi, bo zagranica mnie nie interesuje i nie interesuje mnie los tamtych reprezentacji. Trener kadry powinien być z własnego kraju, bo obcokrajowiec nie będzie miał przed meczem nieprzespanych nocy. jak najbardziej popieram zdanie trenera Smudy. Podobnie jak zdania o polskiej reprezentacji, takie powinno byc nastawienie każdego trenera.

Szkoda że nie wyjasnil pan, jakiej wiedzy brakuje trenerowi Smudze, bo nie chce mi sie wierzyc że cała heca jest z powodu jednego zdania ktore pan uznal za teze i jednego boliwijskiego pilkarza.
Na razie dostał się do Pucharu UEFA i twierdzi, że niektóre grupy LM są słabsze od tych Pucharu UEFA. A którzy trenerzy dostali się do LM ?.

" Nie porozmawia, bo uważa, że wyjazdy na staże nic nie dają, jeśli nie masz bezpośredniego kontaktu z trenerem. Może i słusznie. W związku z tym trener Lecha w ogóle na staże nie jeździ. Był raz, jak mu kazali, żeby dostać licencję UEFA Pro".
Skoro przyznaje pan słuszność argumentom trenera Smudy, to czemu pan uważa że ma tracic czas na wyjazdy?.
Zaściankowość nie oznacza przywiązania do własnego kraju, a taki wniosek mozna wysnuc z tego co panu się nie podoba w wypowiedziach trenera Smudy. Z wiedzy innych mozna korzystać na różne sposoby. Trzeba o to zapytać trenera, a nie wyciągać dowolne wnioski z kilku dobranych cytatow. Mnie by bardziej ciekawila odpowiedz trenera Smudy na pana zarzuty, bo ich poziom jest dla mnie żenujacy.


-
2008/10/20 14:20:54
Nie zawsze się zgadzam z trenerem Smudą. M.in. kiedyś wypowiadał się o obcokrajowcach i o tym że chciałby mieć ich w drużynie duzo więcej niz ma. Na pytanie czy zbyt duża ilośc obcokrajowców w Polskiej lidze nie jest zagrożeniem dla polskiej piłki, mówił że nie ,gdyż w zachodnich ligach jest ich jeszcze więcej i jakoś nic strasznego sie nie dzieje. Z tym nigdy nie mogłem sie zgodzić i uważałem że Smuda wypowiada się w sposób egoistyczny, bo akurat byc może jemu jako trenerowi tani obcokrajowcy byli potrzebni. Nie można porównywać polskiej ligi do ligi francuskiej, bądź angielskiej, bo tamtejsze ligi i systemy z dużą ilością obcokrajowców sobie poradzą. Powód jest prosty, ich ratują systemy szkolenia, maja co prawda więcej obcokrajowców ale maja także szersze kadry. U nas szkolenie w klubach jest na fatalnym poziomie, najlepsze kluby praktycznie nie maja w kadrach wychowanków, im więcej obcokrajowców w naszej lidze tym gorzej, tymbardziej że wiekszośc z nich nie ma wysokich umiejętności.I na przykład, jeśli przyjmiemy że w Chelsea gra w pierwszym składzie choćby tylko dwóch Anglików to i tak jest to klub na takim poziomie, że są to w zasadzie gracze już z miejsca gotowi do gry w reprezentacji na najwyższym poziomie, bo jest to klub na niebotycznym poziomie. A jeśli w Legii gra dwóch Polaków to o nich tego samego już powiedzieć nie można, bo Legia to za słaby klub. Wniosek jest więc dla mnie prosty, mamy za słaba ligę aby grało w niej wielu obcokrajowców. Im słabsza liga tym większy negatywny wpływ dużej ilości obcokrajowców na poziom piłki. Chyba że do Polski przyjeżdżaliby obcokrajowcy dużo lepsi, od naszych rodzimych piłkarzy, wtedy nasi piłkarze musieliby się dostosować do ich poziomu. Ale tak nie jest.

Niemniej jednak, uważam go obecnie za najlepszego polskiego trenera w jednym szeregu z Kasperczakiem. I jesli Leo by odszedł to kturemuś z nich chętnie powierzyłbym kadrę. Smuda nie ma w Lechu wielkich gwiazd, poza dwoma-trzema dobrym graczami jak na polskie warunki. Persolnalnie Lech wydaje sie słabszy od chociażby Wisły a jednak Smuda pojechał tam i rozbił ją. Potrafił awansować do fazy grupowej PUEFA, choć szczęśliwie, to jednak jak najbardziej zasłużenie. Lech w dwmumeczu był od Austrii po prostu lepszy. I jakoś pomimo że nie jeździ na staże to potrafi drużynie nadać taki ładny stempel, czego na przykład powiedzieć nie można o stażyście Michniewiczu. To dobrze że Czesiu się uczy, ale przecież Smuda nie jest idiotą, ma inna filozofię, i swoje zdanie, co nie znaczy że nie śledzi co się dzieje na świecie.

Co do słów engela, to nie wiem na ile są prawdziwe, bo są one za bardzo górnolotne i wiele w nich przesady, jednak juz samo dowartościowanie polskich zawodników mi sie podoba. Czasami wydaje mi sie że engel mówi tak bo to nie on jest trenerem i w razie czego będzie na tego drugiego, że to to ten drugi nie poradził sobie mając taka świetna drużynę. Ale po chwili myślenia, przypominam sobie czasy kiedy był selekcjonerem i wtedy również bardzo ochoczo wypowiadał się o sile swojej drużyny.
-
2008/10/20 14:44:26
Nienawidze placzkow,prosze napisac co Pan osiagnal w zyciu poza wieczna krytyka i zgrzytaniem zebami.Niecierpie nieudacznikow,ale to jest obecnie bardzo popularne w Polsce(albo typowe)...Brak mi slow...W Kraju zdecydowanie wiekrzosc uosabia sie z tymi ktorzy krytykuja,narzekanie jest w stylu.Natomiast sukces,-("pewnie zlodziej")jest krytykowany do bulu.Zmuda nie jest idealny,ale napisac blog bez slowa pozytywnej krytyki to ponizej pasa.
-
2008/10/20 14:47:57
Serce do Smudy straciłem dzisiaj. Dlaczego? Przeczytałem wywiad w którym płacze on w rękaw dziennikarzom , że właściciel drużyny postawił Mu ultimatum ("albo mistrzostwo kraju albo wyp..."). Nie mówimy tu o wygraniu Ligi Mistrzów czy pucharu UEFA. Ten trener dostał sporo , jak na warunki polskie czasu ( popierany przez Zarząd od maja 2006), klub kupuje niezłych i dobrych zawodników, pozbywa się niechcianych ( w tym nielubianego przez Smudę Miicanskiego). Sam trener deklaruje na starcie ligi że "idzie na majstra". Fajnie że Lech gra w UEFA, ale tej drużynie brak koncentracji (i to jest zawsze zmartwienie trenera!), Smuda raz nawołuje żeby powoływać do kadry jego graczy, by po porażce naiwnie wciskać że spowodowana jest ona meczami kadry. Mają być emocje , ale nie za dużo bo cel postawiony jasno. LECH MISTRZEM POLSKI. A tu porażki ze średniakami!!! Pilka jest aż do bólu pragmatyczna. Każdy łaknie sukcesu. A kiedy sie na niego za długo czeka następuje zmęczenie materiału ( trener, kibice, piłkarze, właściciele). A przecież mistrzostwo Polski łatwiejsze niż wyjście z grupy UEFA. Oby nie było tak że Lech odpadnie z Pucharu Polski i wyląduje na 4 miejscu za Polonia, wisła i Legią, bo wtedy misternie zbudowany domek zawali sie już po końcu sezonu 2008/2009. Zatem p. Smuda nie cieszmy sie z victorii nad Austrią czy Wisłą bo w sumie to TYLKO DWA BARDZO DOBRE MECZE. Trochę zimnej wody na Pana rozpaloną głowę nie zaszkodzi. Pozdrowienia od kibica Lecha :-)
-
2008/10/20 15:00:11
A co ma piernik do wiatraka? Czego niby dowodzi kwota za jaką kupili Boliwijczyka Ukraińcy? Wiadomo przecież że zespoły ze wschodu przepłacają. Proszę mi podać kolejne przykłady graczy z Boliwii którzy zostali kupieni za takie pieniądze. Sądzę że nie ma niestety, co dowodzi że Smuda rację ma.
Staże to pic na wodę. Trener się może czegoś nauczyć jak jeszcze jest czynnym zawodnikiem i uważnie śledzi treningi swego szkoleniowca a potem jako asystent dobrego trenera. Można słuchać wykładów itd itp, ale to teoria, a szkolenia trzeba się uczyć w praktyce. Staże nic nie dadzą bo trwają zbyt krótko a i wszystkich tajników swego warsztatu się każdemu nie zdradza.
Kolejna racja jest taka, że trener z danego kraju ma większe "predyspozycje" do szkolenia reprezentacji. Problem w tym żeby takowy się w danym kraju znalazł. Przykład Portugalii i Scolariego uważam za chybiony - tam Brazylijczycy są traktowani jak rodacy!!! Za to przypomnę Ericssona i jak bardzo wielbią go Anglicy ;) Nie mniej jeśli w kraju brakuje fachowców to należy sięgać po trenerów z zagranicy, ale trzeba to robić z głową (Rosja), a nie z łapanki (Polska) ;)
I najważniejsze, Smuda ma prawo decydować kogo chce trenować, a kogo nie. Skoro kadrę tylko Polski chce trenować, to należałoby to uszanować, a nie mu zaściankowość wytykać.
A to jak Polacy traktują Leo, mimo kiepskiej gry i wyników reprezentacji dowodzi że my chwalimy go tylko dlatego że to Holender. Gdyby Leo był Polakiem, juz dawno wszyscy domagaliby się jego zwolnienia. No ale obcokrajowca trzeba bronić.
-
2008/10/20 15:04:02
Pan Szadkowski nie zrozumiał aluzji z ortalionem skoro pisze, że wybrałby lepszy. Albo udaje, albo nie rozumie, że są to takie same ortaliony. Niczym się nie różnią, taka sama jakość. Dlaczego więc mamy przepłacać za coś, co jest lepsze tylko w mniemaniu leonistów typu niejaki Misza?
A tytuł notki absurdalny, bo teza w nim zawarta nie została nawet w 5% udowodniona...
-
2008/10/20 15:25:30
aż zajrzałem do papierowej gazety. I są te zdania. Cenię Franza, także za wywiady, ale tym razem nie rozumiem. Jak jeszcze potrafię zrozumieć, ze ortalion peruwiański jest lepszy od polskiego, to... nie wiem dlaczego niemiecki miałby być lepszy od holenderskiego.

Franz zdaje się zapomniał, ze trafił do Polski jako trener niemiecki. I zamykał gęby pracą w Niemczech i Turcji, papierami z Dojczlandu. Dziś się okazuje, ze ani te papiery trenerskie nie najwyższy, ani wyniki przed Polską nie najlepsze. Jak to leciało z tym ortalionem? Na bazarze? I fajnie, ze sie wyjaśniło dlaczego nie dostał kadry - nie należy jej oddawać obcokrajowcom.

Najciekawsze, ze Smuda naprawdę był najlepszym trenerem pracującym w Polsce w latach 90.
-
2008/10/20 15:49:37
Drogi Panie Redaktorze,

Mysle ze jest conajmniej kilka drog prowadzacych do sukcesu i nie koniecznie trzeba podazac jedna wspolna mysla zeby sukces osiagnac. Byloby raczej nudno. Jestem rodowitym Poznaniakiem i troche czasu zajelo mi zrozumienie wypowiedzi naszego trenera. Jednak porzez obserwacje przekonalem sie do systemu Pana Smudy i mu ufam bo Kolejorz dawno nie gral na takim poziomie jak teraz. Odnosnie pana, to moge tylko powiedziec tyle, ze siedzi pan w tym zawodzie juz nie wiem ktory rok a jeszcze sie Pan nie nauczyl rozumiec trenera Smudy.... No nie swiadczy to najlepiej o Panu niestety... i przytaczanie argumentow pod tytulem "kurtki z bazaru".... no SUPER ze Pan nie kupuje po metkach!!!.......No bo nie wiem co juz mam powiedziec tutaj.....
-
2008/10/20 15:50:22
Typowy tendencyjny tekst! Napisz mi 2000 znaków na temat ostatniego GP Chin w F1 a ja powybieram z tego cytaty, dopiszę trochę od siebie i zrobię z Ciebie nazistę albo zwolennika Samoobrony. Miałeś staż w Wyborczej, że tak łatwo przychodzi Ci pisanie wyssanych z palca oskarżeń i szyderstw?
Ogarnij się człowieku i przeczytaj wywiad ze Smudą jeszcze raz, bez wyrywania pojedynczych słów z kontekstu! Szczególną uwagę zwróć na to jakich odpowiedzi udziela na jakie pytania.
Smuda mówi, że staże mają wartość tylko kiedy przybierają konkretną formę bazującą na współpracy i wzajemnej pomocy trenerów, a neguje staże "pasywne".
Jeśli chodzi o Bolliwijczyka za 8 mln, to problem polega na tym, że boliwijska szkoła piłkarska nie cieszy się zbyt dobrą renomą, a ten zawodnik może się okazać po roku niewypałem jakich już było wiele.
Jeśli chodzi o prowadzenie drużyny narodowej, Smuda, jak juz wcześniej zauważono, wygłasza jedynie swoje stanowisko w sprawie. Pochwalam taką postawę. To świadczy o klasie trenera i stopniu zażyłości z prowadzoną drużyną. Dlatego drużyny prowadzone przez Franza osiągają sukcesy, bo trener potrafi zaszczepić w zawodnikach poczucie jedności na boisku i poza nim.
Franciszek Smuda to prawdziwy fachowiec mimo, a może właśnie dlatego, że idzie swoją drogą i nie próbuje zastąpić wiedzy, wyczucia i umiejętności trenerskich jakimiś laptopami czy innymi cudami.
-
2008/10/20 15:54:46
Kompletnie nie trafiłeś z komentarzem.

Lecha nie stać na Marcelo Moreno ani innego zawodnika za 8 mln . Gdyby zażyczył sobie takiego zawodnika, to faktycznie dostałby od prezesa kopa.

Schalke, Rosenborg, Valencia, Olympiacos, AC Milan, Benfica, Stuttgart, CSKA - w zeszłym roku grały w fazie grupowej CL. Smuda upraszcza. Dla mnie istotne jest w wywiadzie co innego: "mamy cztery dodatkowe mecze na poziomie dużo wyższym niż w Polsce. Tego nam najbardziej brakuje. Puchar UEFA jest zbawienny dla zbierania doświadczenia." Smuda zdaje sobie sprawę z tego gdzie jest.

Jeżeli staż ma polegać wyłącznie na oglądaniu, to dobrze, że nie jeździ. Ale to o reprezentacjach to kompletnie się mylisz. Smuda mówi o sobie - jego zagraniczna reprezentacja nie interesuje, nie interesuje go los tamtych reprezentacji. Kiedyś uważał, że Beenhakker "nie będzie miał przed meczami nieprzespanych nocy".

Kiedyś! Smuda mówi w czasie przeszłym! Nie odżegnuje się zresztą od pracy w klubie zagranicznym.

Zresztą, zacytujmy dokładnie:

Był pan wcześniej krytykiem Leo Beenhakkera. A teraz?

- Miałem do niego dystans, bo uważam, że obcokrajowiec nie jest najlepszym trenerem polskiej kadry. On nie będzie miał przed meczami nieprzespanych nocy.

www.sport.pl/pilka/1,65050,5827807,Franciszek_Smuda__Lech_jest_takim_samym_faworytem.html?as=5&ias=5&startsz=x

Może ty byś kupił lepszy ortalion, ale to Smuda nimi handlował. I wierz mi, że marka, także kraju, dla wielu ludzi jest ważna.

Twój komentarz jest dla Smudy głęboko niesprawiedliwy. Bo w wywiadzie wypowiada się w sposób wyjątkowo rozsądny i stonowany.

Jakoś nie widzę Cię na liście autorów wywiadu. Wtedy można by powiedzieć, że na blogu ujawniasz prawdziwe wypowiedzi wygładzone przez Twoich kolegów. Ale chyba tak nie jest.

Co gorsza, ktoś wpadł na pomysł, żeby zacytować Cię w nagłówku Sport.pl. Wielka szkoda.

Naprawdę jesteś dla Smudy bardzo niesprawiedliwy i przekręcasz jego wypowiedzi. Nawet blogerom to nie przystoi, nie mówiąc już o dziennikarzach (bo ponoć wobec blogów stosuje się nieco niższe standardy).
-
2008/10/20 15:57:57
Swoją drogą, warto porównać stronę sport.pl o [a=www.sport.pl/pilka/0,65041.html]Champions League[/a] i [a=www.sport.pl/pilka/0,65042.html]PUEFA[/a].

W PUEFA nie ma grup? Najbliższych meczów? Zdjęć?
-
2008/10/20 15:59:35
-
2008/10/20 16:24:26
Smuda jest przeciwieństwem np. S. Majewskiego, który staży akurat zebrał sporo, z laptopem się nie rozstaje, a jakoś wyników u niego brak. Na staże jeźdxił i kopmuterem pomaga sobie Michniewicz, który ze Steauą odpadł prawie bez walki. Skorża, któremu trudno cokolwiek zarzucić, nie wykorzystał szansy na ogranie tottenhamu, a Franz po raz kolejny zafundował nam mecz do zapamiętania na długie lata. To bardziej do mnie przemawia niż to, czy trener działa wg standartów uważanych przez dziennikarzy za obowiązujące w europie.

Na pewno lepiej, żeby trener chciał się kształcić, ale nie wydaje mi się, żeby Smuda od 10 lat niczego nowego się nie nauczył. Staże to pewnie nie wszystko, a na pewno nie zastąpią charakteru i charyzmy. I jeżeli częscią charakteru Franza jest wiadome do nich podejście, to niech tak będzie, bo jednak dzięki swojemu charakterowi odnosi sukcesy.

Co do kwestii obcokrajowca w reprezentacji, to zgadzam sie z głosami wyżej, że Smuda raczej mówił o sobie, że po prostu bardoz mocno utożsamia się z naszą reprezentacją i absolutnie rozumiem to, nawet jeśli sam tego podejścia nie podzielam.
A mimo całego szacunku i wdzięczności wobec Leo, trzeba uczciwie przyznać, że nie osiągnął on więcej w polsce niż engel czy janas, wszyscy zrobili mniej więcej tyle samo.

Sam wywiad nie wydał mi się smutny, raczej momentami zabawny, bo Smuda ma fajne poczucie humoru i podejście do zycia. A do tego, co jakiś czas dostarcza kibicom sporo radości, to jego widzew jako ostatni polski klub grał w LM. Byc może za bardzo chciałbyś, Michał, skroić wszystkich trenerów wg jednego wzoru.

Pozdrawiam:)
-
2008/10/20 16:35:08
"Jeśli chodzi o Bolliwijczyka za 8 mln, to problem polega na tym, że boliwijska szkoła piłkarska nie cieszy się zbyt dobrą renomą, a ten zawodnik może się okazać po roku niewypałem jakich już było wiele. "

MARCELO MORENO wychował się w Brazylii. Tam uczył się grać, w Cruzeiro wielkim klubie gdzie kariere zaczynal m.in. Ronaldo był królem strzelców Copa Libertadores ! Grał nawet w brazylijskiej młodzieżówce. Chciał go i Real i Liverpool. Teraz ładuje mase goli w reprezentacji. To wielki talent, nie było w Boliwii lepszego piłkarza. Więc troche Franz się z tym ośmieszył. Ja jednak i tak go uważam za jednego z lepszych w Polsce trenerów.
-
2008/10/20 16:35:55
E tam, troche pan przeinacza sens tresci artykulu, a przynajmniej jak ja to odbieram.

Zgadzam sie ze Smuda ze jakikolwiek gracz z Boliwii nie jest wart ile druzyna, kosmiczne kwoty za pojednyczych pilkarzy sa z sufitu a potem taka primadonna jak Ronaldinho burknie cos na trenera, przestanie grac i trzeba go sprzedac za polowe ceny.

To ze jeden taki boliwijski gracz jest wart wiecej niz kilka druzyn polskich to bzdura, Lech czy Wisla maja pilkarzy ktorzy specjalnie nie odstaja od pozostalych...

Co do wyjazdow na staze i polskiego paszportu - c'mon - Franciszek Smuda przeciez to jest "self made man" z Niemiec ktory w dresie nadal lata... ale to jest pasjonat, fanatyk pilki noznej, wole oddac los reprezentacji czy druzyny pod jego opieke sto razy bardziej niz kolejnemu "krawaciarzowi" z tzw. "papierami na trenerke" ktory zna nowinki z zachodu.

Kasa kasą, nowinki nowinkami, a po boisku biega 11 mlodych chlopa i maja z sensem grac. Co mozna wykonac, patrzac na Bate Borisow, czy Nikozje, a te druzyny sa srednio 10 x mniej warte niz ich przeciwnicy w grupie.

Gdyby wszyscy w Polsce trenerzy byli tacy jak Smuda (nie patrzmy na innych tylko sami zapier...jmy) to mielibysmy o niebo lepsza Ekstraklase i Reprezentacje. Ten wywiad wcale nie jest smutny - daje powody to optymizmu, ze sa ludzie ktorzy zyja pilka naprawde, a nie tylko grzeja sie w jej blasku od czasu do czasu.

Franz - moj szacun dla Ciebie.
-
2008/10/20 16:41:11
Niesprawiedliwy wpis.
Prawda że wypowiedzi Smudy nie są szczytem elokwencji ale wczytując się w wywiad nigdy nie stwierdziłbym "zaściankowości" Franza.

Wydaje się że autor bloga próbował udowodnić z góry przyjętą tezę, podając chybione argumenty i wspierając się cytatami wyjętymi z kontekstu.
Nie podoba mi się, sprzeciw wobec takiego dziennikarstwa !
-
2008/10/20 17:02:03
Absolutnie nowatorskie podejście Gazety do swoich gosci. Najpierw zapraszamy faceta, żeby udzielił nam wywiadu. Po czym wywiad bierzemy i traktujemy faceta z kapcia, tak mocno jak tylko się da. Czekam teraz na podobny komentarz po wywiadzie z Urbanem. Nie będzie? Acha, no przecież Urban jest trenerem Legii i jako taki podlega szczególnej ochronie.
-
2008/10/20 17:17:58
Zaściankowość Smudy, czy kosmopolityzm Szadkowskiego ?.
w1ktorchmia.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?490952
Urban jest kosmopolitą, więc gra w jednej druzynie z panem Szadkowskim :)
-
2008/10/20 17:19:52
mamy na mysli innego Urbana :)
-
2008/10/20 17:37:06
Panie Mchale, czy trener Smuda Panu czasem kiedyś dziewczyny nie odbił..? Odczytał Pan moim zdaniem każdą z jego wypowiedzi w taki sposób, by tylko i wyłącznie potwierdzała Pańską na jego temat teorię. Nie zgadzam się z Panem, Pańskie oceny są - uważam - nieobiektywne i nie ma Pan racji komentując poszczególne wypowiedzi. Miast inteligencji - złośliwość, po co popełnił Pan tekst, w którym jedynym Pańskim zamiarem było nawyzłośliwiać się na p. Smudę bez - tak naprawdę - konkretnych argumentów przeciw niemu?
-
2008/10/20 18:42:56
Co za sk***synstwo. Najpierw gazeta robi z kims wywiad, a potem jak jelen wypowiedzial juz swoje zdanie, to Gruby Misza Co Nigdy Nie Wstal Od Laptopa I Widac To Po Jego Sylwetce traktuje go jak bura suke uwazajac sie za alfe i omege.

Mogles mu to podla gnido w twarz powiedziec.
Ale nie masz na to odwagi, latwiej cos napisac na blogasku i wrzucic na glowna strone portalu.

Zenujace. Wpis tendencyjny, klamliwy, napisany z teza, ktorej nawet nie potrafisz udowodnic.
-
2008/10/20 22:04:44
Moim zdaniem znowu Smuda komuś przeszkadza, więc kopie się pod nim dołek. Komentarz na zlecenie? Tylko komentarzy się nie wyłączyło co? ;p
-
2008/10/20 22:13:30
Przeczytałem cały wywiad i już się domyśliłem, co tak naprawdę wstrząsnęło panem Szadkowskiem, tak że aż zabulgotało. Nie to co raczył zacytować i z czym polemizował, ale to co pominął. Otóż ni mniej ni więcej, ale trener Smuda śmiał wytknąć panu Szadkowskiemu skrzętnie ukrywaną, a wstydliwą chorobę. Poniżej cytuję inkryminowaną wypowiedź trenera Smudy wraz z pytaniem dziennikarzy. Pominiętą część zaznaczam podkreśleniem.
Polacy wolą jednak słuchać trenera z zagranicy niż własnego. To właśnie na to pytanie z tezą, trener Smuda podał przykład ze swojego życia, na potwierdzenie tezy zawartej w pytaniu.
"Kiedyś na polskim bazarze był ortalion polski i francuski. Ta sama fabryka go robiła, a Polacy i tak zawsze kupili ten drugi, tylko dlatego, że był zagraniczny. Sam handlowałem, to wiem. To wpatrzenie w zagranicę jest u nas chorobą".
10-10. Uderz w stół a norzyce się odezwą. No i się odezwały...
Otóż w mojej ocenia polski zaścianek i ludzie cierpiący na chorobę patrzenia w zagranicę, jak w święty obrazek, to jedno i to samo. Kompleks niższości wobec cudzoziemców, to jest właśnie to, co nam przeszkadza patrzeć na ludzi z zachodu i traktować ich, jak równych sobie (ani lepiej, ani gorzej). Otóż pan Szadkowski wystapił w obronie polskiego zaścianka, widocznie czuje się jego częścią, a posłużył się starą metodą kieszonkowców: kraść i krzyczeć "łapaj złodzieja - łapaj złodzieja...".
-
2008/10/21 08:29:19
Co za żenucha z tego wpisu. Idź Pan na grzyby jak czytać ze zrozumieniem nie umiesz. Uczciwy człowiek ma w przeciwieństwie do Pana charakter. I jeśli coś do kogoś ma to mówi mu to prosto w twarz, a nie pisze na swoim blogasku, ukryty za czterema ścianami koszernej redakcji.
-
2008/10/21 10:26:05
Nie zastanawia Was to, że może Szadkowskiemu chodziło o to, że wymaga od Smudy troche więcej? Przecież nigdzie, ani tu, ani gdzie indziej nie ma mowy, że to zły trener, że sie nie nadaje. Przeciwnie Smuda to w Polsce elita i można mieć troche inne względem niego spodziwania. Kibice Lecha sa narazie w euforii po zakwalifikowaniu do fazy grupowej, ale czy chcą na tym skończyć przygodę? Przecież tu nie chodzi o to żeby dowalić Smudzie, tylko pokazać, że w zawodzie trenera niestety casły czas trzeba się uczyc. Mi tez nie podoba sie, że zawodnik z nikad kosztuje 8 mln euro, ale takie sa realia. Smuda to fajny gość, ale byłby jeszcze fajniejszy gdyby mniej gadał, a więcej robił.
-
2008/10/21 11:44:21
Szadkowski napisał:
"Nie mam pojęcia, co różni piłkarza boliwijskiego zwykłego od niezwykłego, ale wiem, że Marcelo Moreno, bo o nim mówi Smuda, ma 21 lat i współlideruje klasyfikacji strzelców w eliminacjach MŚ."
Moje pytanie brzmi: skąd wiesz, że chodzi o Moreno!? W którym miejscu wywiadu pada nazwisko tego piłkarza! Smuda wcale o nim nie mówi. Mówi natomiast:
"Przecież niedawno oglądałem mecz Boliwia - Urugwaj i słyszę, że jakiś zwykły gracz boliwijski jest wart 8 mln euro".

Nie wiem doprawdy, skąd taka pewność, że chodzi o Moreno, ale wiem, że za grosz w Pana publikacjach dziennikarskiej rzetelności.

To po pierwsze.

Po drugie, jak już odnosisz się do sumy odstępnego, to miej na uwadze fakt, że kluby ze wschodu często przepłacają (bo mają) i trudno mówić wtedy tu o realnej wartości piłkarza, patrząc jedynie na kwotę za jaką został właśnie kupiony. Przykład? Nery Alberto Castillo. Kojarzysz? 15mln E i dorobek 6meczy - 0 bramek.
-
2008/10/21 14:53:46
Ciekawa sprawa. Zazwyczaj jak pojawi się jakiś wpis to komentarze rozkładają się w miarę równo, tym razem jednak zdecydowana większość jest w opozycji w stosunku do treści bloga. O czym to świadczy ? Dopowiedzcie sobie sami.
-
2008/10/21 15:50:37
kenas85, demokracja, wiekszośc ma racje w takiej sytuacji :)