Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Blog > Komentarze do wpisu

Galacticos 2.0

Z miesiąc kibice Realu Madryt wybiorą nowego prezydenta klubu. Każdy inny wynik niż wygrana Florentino Pereza będzie sensacją. Twórca Galacticos chce wrócić na Santiago Bernabeu z Jorge Valdano i Zinedinem Zidanem. Pierwszy miałby zostać dyrektorem technicznym, drugi doradcą prezydenta. Inny kandydat Juan Onieva kusi duetem dyrektorsko-trenerskim Fernando Redondo-Hugo Sanchez, ale szanse ma minimalne.

Perez przekonuje fanów z Madrytu, choć w czasie poprzedniego, sześcioletniego prezesowania wpędził klub w kryzys, z którego do dziś nie może się wydostać. Nie chodzi nawet o wyśmiewaną koncepcję Zidanes y Pavones. Ubieranie najlepszych (ofensywnych) piłkarzy świata w białą koszulkę Realu i wspieranie ich wychowankami oraz Ikerem Casillasem dobrze skończyć się nie mogło. Ale akurat temu objawowi szaleństwa Pereza zaradzić nietrudno. Wystarczy w kolejnym oknie transferowym, więcej niż na piątego napastnika, wydać na defensywnego pomocnika.

Trudniej poradzić sobie z opinią klubu, przy którym stajnia Augiasza przestaje być synonimem nieporządku. U Pereza prezentacje nowych trenerów odbywały się niemal z taką samą częstotliwością jak piłkarzy. Przez sześć lat pięć razy zmieniał szkoleniowców. Ich władzę ograniczał do minimum.

Dlatego dziś niewielkie ma szanse, by sprowadzić na Santiago Bernabeu wymarzonego trenera.Tym bardziej, że według Hiszpanów śni o Jose Mourinho i Arsenie Wengerze.

Mourinho przez pierwsze kilka tygodni pewnie zawłaszczyłby 16 stron „Marki" i "Asa". Ale jego wizję futbolu, w której piękno gry poświęcane jest na rzecz zwycięstw, trudno nazwać kompatybilną z marzeniami Pereza. On pragnie futbolu skutecznego i ładnego.

Stylem gry bardziej pasowałby mu Wenger, ale trudno mi wyobrazić sobie minę Francuza, który dostaje na nowych piłkarzy 300 milionów euro.

Ich największą wadą jest jednak niezależność. Perez im jej nie zagwarantuje. Plan Galacticos, do którego odwołuje się w kampanii, zakładał przecież sprowadzanie nie piłkarzy, których zespół potrzebował, ale tych najlepszych marketingowo. Trener miał sobie jakoś radzić.

Na razie Perez nie zrobił nic, by sądzić, że plan Galacticos w wersji 2.0 bardziej niż na tworzenie piłkarskiego Harlem Globetrotters nastawiony będzie na budowę wielkiej drużyny.

Hiszpan korzysta z wybiórczej pamięci fanów, przypomina wielkie transfery i zwycięstwo w Lidze Mistrzów. Jeśli ma ten sukces powtórzyć, dzień po wygranych wyborach powinien zapomnieć o składanych dziś obietnicach. I spróbować przekonać wielkiego trenera, że z Perezem z lat 2000-2006 nie ma nic wspólnego

 Kto wygra Ligę Mistrzów? Manchester United czy Barcelona? Postaw w bwin.com. Zarejestruj sie i zgarnij bonus 

poniedziałek, 18 maja 2009, michal.szadkowski

Polecane wpisy

  • Galaktyka Florentino Pereza w liczbach

    Jorge Valdano ogłosił koniec kupowania. Real Madryt nie sprowadzi już w tym oknie transferowym ani jednego piłkarza. Perez i jego ekipa rządzą na Santiago Berna

  • Barcelona wita Ibrahimovicia

    Czy Zlatan Ibrahimovic zostanie królem strzelców ligi hiszpańskiej? Postaw w bwin.com. Zarejestruj sie i zgarnij bonus!

  • Kaka i Ronaldo w koszulkach Realu

    O transferach Kaki i Cristiano Ronaldo do Realu Madryt hiszpańska prasa bębniła cały ubiegły rok. Nic z nich nie wyszło, podobnie jak z wielu innych. W grudniu

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/05/18 23:42:57
perez = czysty populizm and 0 pragmatyzmu.. cos jak kaczynski, cos jak tusk.. a ludzie to kupuja ;)
-
2009/05/19 00:38:26
Jestem kibicem realu od kilkunastu lat i prosze nie pisac Ze Perez wpedzil Real w kryzys bo jakby Pan nie widzial to po objeciu wladzy przez Pereza real odniosl najwieksze sukcesy klub zostal wyciagniety z kryzysu i dzieki niemu Real stal sie najbogatszym klubiem swiata oraz wybrany najlepsza Druzyna XX wieku wiec prosze nie wypowiadac sie na tematy na ktore nie ma sie pojecia.widac jak mala jest pana wiedza na temat Realu. Wiec skoro pisac byle co lepiej wogole sie nie wypowiadac! Hala Madrid
-
2009/05/19 00:43:33
Niestety, wspaniałym krasomówcą jest i wygra te wybory w cuglach. Zresztą, na specjalnie zwołanej konferencji dosłownie kilka dni temu, kiedy ogłosił, że wystartuje, cała sala wypełniła się oklaskami. Sala, na której było "na oko" co najmniej 200 dziennikarzy. Szkoda tylko, że jeśli nie zmieni swoich metod, to za jakiś czas będzie żegnany żołnierskimi słowami... Ale nie uprzedzajmy faktów ;-)
-
2009/05/19 01:04:08
macioreal.. na tym polega populizm.. co on te gwiazdy sobie wyczarowal? zaciagnal dlugi zeby je sporwadzic i.. i rzad Hiszpanii musial ratowac Real ;)
-
2009/05/19 02:38:38
Hola hola, wyjaśnijmy parę faktów. Perez nie przychodził do klubu pogrążonego w kryzysie (chyba, że finansowym, na pewno nie sportowym) tylko do zdobywcy dwóch Pucharów Europy na przestrzeni ostatnich trzech lat. Przez 6 lat swojej prezydentury LM wygrał raz i dwa razy ligę (dwa mistrzostwa Hiszpanii na 6 lat dla Realu to raczej słabo, szczególnie, że pierwsze 4 lata to totalny kryzys Barcelony).
Poza tym oprócz sprytnego manewru ze sprzedażą gruntów miastu, które potem oddało za free w wieczyste użytkowanie (z tego co mi wiadomo żadnego umarzania długów ze strony rządu nie było) za bagatela, bodaj 600 mln e. Anyway postawiwszy klub jako tako na nogi rozkręcił finanse klubu już na serio do takich rozmiarów, że do dzisiaj mimo ograniczonych sukcesów sportowych w LM klub świetnie prosperuje.
Na plusy to na pewno świetny PR jaki sobie robi, niby ludzie pokpiwają z Galacticos, a to jednak była drużyna, która rozpalała wyboraźnię jak żadna inna w historii (łącznie z Barceloną dzisiaj), jej legenda żyje i będzie żyła. A Galacticos to Perez, Perez to Galacticos. Drugi plus to zdolności menadżerskie, przynajmniej w zakresie finansów, nie do przecenienia.
Minusy - pytanie na ile będzie się wtrącał w sprawy sportowe, na ile da wolna ręke Valdano czy trenerowi (pytanie też na ile Valdano jest na bierząco bo z tego co wiem miał dłuższy rozbrat ze światem piłki) to jest szansa.
Ciekawe czy będzie miał odwagę Perez powiedzieć, że jakikolwiek projekt przebudowy Realu musi się wiązać z cierpliwością i może nie przełożyć się na wyniki w Europie i Hiszpanii już od razu. Real co by nie zrobił w wakacje będzie w stosunku do Barcelony mocno do tyłu. Dlatego na miejscu Pereza uważałbym z nakręcaniem spirali oczekiwań.
-
2009/05/19 03:39:32
macioreal, człowieczku z małym rozumkiem, Perez do Realu przyszedł już w XXI wieku, więc w wybraniu Realu klubem XX w. miał udział dokładnie taki jak Ty. Poza tym, jak kolega wspomniał, w 6 lat zdobyli tylko 2 mistrzostwa. Tyle samo w tym czasie zdobyła Valencia...
LM wygrał, owszem, raz, za to bajeczne epizody w 1/8 od 5 lat możesz zawdzięczać właśnie jemu. Mnie cieszy, że Perez wraca, bo najpierw narobi trochę szumu, może kupi paru cracków, dzięki czemu La Liga może w końcu rzuci się w pogoń za Premier League, ale potem Floro zostawi dokładnie taki sam burdel, jak ostatnio.
-
2009/05/19 07:15:06
Przede wszystkim Perez jest śmieszny obiecując gruszki na wierzbie. Galacticos mogli się narodzić, bo bez nich Real umiał wygrać LM, a teraz? To klub żałosny, zamieniający dobrych trenerów na gorszych i kupujących nie przydatnych im piłkarzy. Myślę, że oni nie wiedzą, kogo im potrzeba, a wierzą, że gwiazdy wszystko naprawią.
-
2009/05/19 11:06:42
Takie jednostronne ocenianie Pereza mija się mocno z rzeczywistością. Fakt, sportowo klub podupadł i to przede wszystkim w wyniku nieprzemyślanych decyzji samego Floro. Słusznie ktoś zauważył, że odbija sie to czkawką po dziś dzień (aczkolwiek Calderon zbudował przecież właściwie nową drużynę). Co do finansów, marki zespołu etc. należy mu oddać, że wypracował rzeczy niesamowite. I jak również ktos wyżej zauważył - Real do dzisiaj o kondycje finansową martwić się nie musi.
Galacticos 2.0? Niektórzy mogą gdakać, że kupowanie gwiazd nie ma sensu (oczywiście gdyby wymieniani przez prasę piłkarze mieli trafić do ich ukochanych klubów sikali by ze szczęścia). Ważne jest jedno - umiar. Wersja 1.0 zaczęła sie sypać po sprowadzeniu Beckhama i na prostą już nie wyszła. Zbyt wiele gwiazd w jednej drużynie grać nie może. Tak samo jak zbyt wielu zawodników jedenej narodowości w lidze innego kraju. To sie po prostu nie sprawdza. Pozostaje fanom Realu mieć nadzieję, że Perez nauczony doświadczeniem będzie potrafił powiedzieć sobie samemu basta.
-
2009/05/19 11:41:52
Uważasz ze zaciagnal kredyty?? zobacz co dzieje sie w calej lidze angielskiej Manchester czy Liverpool maja olbrzymie dlugi ktore tylko patrzec doprowadza do bankructwa. a jesli chodzi o LM w 2000-odpadl z Bayernem-pozniejszym zwyciezca wygral Lige 2001-wygrana LM Superpucharu Europy(po raz pierwszy w historii) przegrana w finale Copa del Rey. 2002-puchar Interkontynentalny Mistrzostwo Miszpani i połfinal LM 2003-Superpuchar hiszpani cwiercfinal LM i porazka w finale Copa del Rey uwazasz ze to nie sa sukcesy?? Juz nie ede wspominal ze Pan Perez uczynil Real najbardziej rozpoznawalnym klubem oraz wyprzedzil MU na liscie najbogatszych klubow.W tamtym okresie kazdy pilkarz marzyl by zagrac na Santiago Bernabeu
-
2009/05/19 12:19:17
@macioreal
Jakoś nie zanosi się na bankructwo, ani upadek sportowy żadnego z klubów Wielkiej Czwórki Premier League. Ba, coraz bardziej zaznacza się ich dominacja w Europie.
A to co wymieniłeś trudno nazwać wielkimi sukcesami (pomijam już, że pomieszałeś daty). 2 mistrzostwa kraju, LM, Superpuchar Hiszpanii Superpuchar Europy i Puchar Interkontynentalny w 6 lat? To popatrz sobie na ostatnie 3 lata Manchesteru United: 3 mistrzostwa Anglii, wygrana w LM (jeśli wygrają z Barceloną będzie druga), Puchar Ligi, 2 razy Tarcza Wspólnoty (odpowiednik superpucharu kraju), Klubowe Mistrzostwo Świata. Dużo więcej w dwa razy krótszym odstępie czasu.
I jeszcze mała statystyka długoterminowa. W ciągu 17 lat 11 tytułów mistrzowskich.
-
2009/05/19 12:28:17
Perez=Gierek
-
2009/05/19 12:46:39
Porównanie całkiem niezłe :D Gierek też startował z wielkim kredytem zaufania, a potem... ;-) Z Perezem może być tak samo, bo umniejszając sukcesów sportowych za jego kadencji, jak na taki klub, jak Real, to naprawdę nie imponuje. Poza tym, tak jak już ktoś napisał, niesamowicie nakręca spiralę oczekiwań i to może go bardzo szybko zgubić, jeśli szybko zaczną się problemy... A takie na pewno się zaczną, jeśli znowu zacznie sprowadzać "gwiazdy" na potęgę. Ale to dobrze dla nas, kibiców. Będzie kolejny burzliwy okres, który jeszcze przed rozpoczęciem wzbudza emocje. Ale życzmy Perezowi jak najlepiej - np. kadencji Pinto da Costy w FC Porto, już 27 lat... :D
-
2009/05/19 13:18:12
macioreal tak, tak uwazam i big four z premier league jest tak zarzadzana, ze te kredyty maja pokrycie..
-
2009/05/19 16:41:24
Real nie przeprowadził jeszcze żadnego transferu, mało tego nie wybrano jeszcze nowego prezydenta a już wszędzie piszą, że Galacticos wracają. Prawda jest taka, że Galacticos w wersji 1.0 był porażką biorąc pod uwagę całokształt, a decydującym błędem była chyba sprzedaż Makelele. Ale projekt Galacticos czy też Zidanes y Pavones dał kibicom możliwość oglądania w ich ukochanym klubie takich piłkarskich bogów jak Zidane, Ronaldo, Figo. Dał pięknego gola w wygranym finale LM. I chyba cała nagonka pod tytułem "Perez po raz drugi czyli Galacticos 2.0" polega raczej na zawiści reszty futbolowego świata kibiców i dziennikarzy, którym to nigdy nie było dane i pewnie dane nigdy nie będzie. Perez zrobił też błąd podczas swojego pierwszego startu w wyborach. W 2000 roku błędu nie popełnił i wygrał w cuglach co też mało kto zauważył. Wynikać może z tego jeden ważny fakt: Perez umie uczyć się na błędach! I to powinno resztę piłkarskiej światowej czołówki najbardziej niepokoić ;)