Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Blog > Komentarze do wpisu

Co po ręce Henry’ego?

Mnóstwo mniej lub bardziej rozsądnych pomysłów pojawiło się po środowym meczu Francja - Irlandia i zagraniu ręką Thierry’ego Henry’ego. Dyskusji o wprowadzeniu powtórek nie śledzę, bo uważam ją za jałową. Nie raz i nie dwa udowodniono, że to rozwiązanie bez wad. Gdyby FIFA zależało na ograniczeniu pomyłek, zainstalowałaby kamery.

Innym pomysłom daleko do skuteczności sędziów wyposażonych w kilka dodatkowych par oczu z systemem HD. Graham Poll, były sędzia, a dziś felietonista „Daily Mail” proponuje, by w spornych sytuacjach liczyć na uczciwość piłkarzy. W przypadku irlandzkim arbiter powinien zapytać Henry’ego, czy zagrał ręką. Jeśli Francuz powiedziałby prawdę, gol zostałby uznany. Po meczu i analizie powtórek, FIFA złapałaby go na kłamstwie i zdyskwalifikowała na sześć meczów o punkty. Gdyby Henry potwierdził, że dotknął piłki ręką, gol nie zostałby uznany, a Irlandczycy wykonywaliby rzut wolny. Martin Samuel twierdzi, że wizja straconego mundialu, zmusiłaby Francuza do przyznania się. A gdyby na to samo pytanie odpowiadał w finale mistrzostw świata?

Nieszczęśliwy jest też pomysł Henry’ego Wintera z „Daily Telegraph”, który uważa, że Henry powinien zostać zdyskwalifikowany i nie pojechać na mundial. Niby dlaczego Francuza mają obowiązywać inne zasady, niż wszystkich innych piłkarzy? FIFA, UEFA i narodowe federacje od lat nie zauważają problemu boiskowych oszustów. Kary za nurkowanie w meczu z Celtikiem nie dostał Eduardo, w sobotnim meczu Liverpoolu będzie mógł zagrać David N’Gog, choć w poprzednim spotkaniu położył się na polu karnym Birmingham. Arbiter podyktował jedenastkę i Liverpool wyrównał.

Piłkarskie władze oszustów tolerują, w ich rozumieniu w futbolu wciąż wygrywa się uczciwie. Dziś oszukał Henry, za kilka dni, tygodni, miesięcy oszukają Henry’ego. Przy takiej definicji uczciwości łatwo odrzucać pomysł powtórek i rezygnować ze ścigania kanciarzy.

W piątek derby Warszawy, w niedzielę derby Krakowa. Postaw w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

piątek, 20 listopada 2009, michal.szadkowski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/11/20 17:18:10
Winter to idiota, w ogóle nie ma co z nim dyskutować.

Przede wszystkim nie należy robić z Henry'ego kozła ofiarnego. W czym celują brytyjskie media, jak zwykle święcie oburzone tym, że ktoś oszukał angielską/szkocką/irlandzką reprezentację czy klub, napędzające wszechświatową, trwającą tygodniami burzę w takich przypadkach, a pomijając milczeniem lub zbywając półsłówkami sytuacje, w których role są odwrócone. Tak było z Eduardo, tak jest z Henrym. Gdyby Henry oszukał w ten sposób Finlandię, Gruzję czy nawet Czechy, afera byłaby duuuużo cichsza.

Natomiast można się zastanowić, co robić w przyszłości i wprowadzić np. od najbliższych mistrzostw jaśniejsze, bardziej klarowne reguły postępowania w takich sytuacjach. Panaceum i tak nie znajdziemy.