Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Blog > Komentarze do wpisu

Gwiazda, której nie widać

Sobotni mecz Realu z Valencią oglądałem w londyńskim pubie, zdominowanym przez Hiszpanów i Włochów. Angielscy barbarzyńcy opuścili lokal po meczu Manchesteru United z Aston Villą. Większość hispanojęzycznej widowni kibicowało Valencii, ale najzacieklejszy fan Realu siedział obok mnie. Niemal przez cały mecz kręcił głową i narzekał, co chwilę błagalnie wzywał Cristiano Ronaldo, który w sobotę pauzował za czerwoną kartkę.

Real poradził sobie bez Portugalczyka, dzięki dwóm golom Gonzalo Higuaina. Jego mój towarzysz nie wychwalał, podrywał się z fotela i krzyczał, gdy Argentyńczyk zdobywał bramki, by po chwili burczeć pod nosem, że Higuain do Realu się jednak nie nadaje.

Nie jest na pewno 22-letni napastnik piłkarzem tak spektakularnym jak Ronaldo, o jego dwóch bramkach mówiło się w Europie mniej niż tydzień wcześniej o jednym trafieniu Portugalczyka, który dołożył do niego czerwoną kartkę i niewykorzystany rzut karny. Ciszej też Argentyńczyk leczy kontuzje, a gdy wyjeżdża na wakacje nie pustoszeją działy foto brukowców na całym świecie.

Piłkarzem nie pasującym do madryckiego gwiazdozbioru wydaje się Higuain od transferu z River Plate. Do gry w ataku Realu dopuszczani są przecież tylko najdrożsi i najwybitniejsi, ewentualnie produkty szkółki, które najczęściej szybko się sprzedaje. Ale trzy lata temu prezes Ramon Calderon wymyślił sobie nowy Real i za 40 mln euro sprowadził gołowąsów, którzy w przyszłości mieli pomóc kibicom zapomnieć o Roberto Carlosie (Marcelo) i Fernando Redondo (Gago) oraz odmłodzić starzejący się atak „Królewskich” (Higuain).

Nikt nie wymagał od nich cudów (co w Realu niemal się nie zdarza), ale trener Fabio Capello szybko przekonał się do Argentyńczyka i często wystawiał w pierwszej jedenastce. Po pół roku Calderonowi skończyła się cierpliwość, pogonił Capello i dokupił Higuainowi trzech rywali do miejsca w składzie – Robbena, Sneijdera i Saviolę, a młody napastnik wylądował na ławce rezerwowych. Rozkręcił się dopiero w poprzednim sezonie, choć rywali wciąż przybywało (Huntelaar), z 22 golami został najlepszym strzelcem zespołu w lidze.

Świetna gra nie przekonała nowego prezesa Florentino Pereza, który wymarzył sobie drużynę galaktyczną i ani myślał opierać jej na Argentyńczyku. Ba, pod koniec okna transferowego, hiszpańskie media twierdziły, że próbujący odzyskać część pieniędzy wydanych na gwiazdy Perez zgodziłby się sprzedać Higuaina.

Ostatecznie pozbyto się Arjena Robbena, ale trener Manuel Pellegrini na początku sezonu często Higuaina pomijał, do dziś więcej występów pierwszej jedenastce zaliczyli Kaka i Benzema, choć w sumie strzelili jednego gola mniej od Argentyńczyka. Więcej uzbierał tylko Ronaldo.

Naczekał się też napastnik Realu na powołanie do reprezentacji. Już w 2007 r. zdecydował, że zamiast Francji (urodził się w Breście), woli Argentynę (tam urodził się jego ojciec), ale Alfio Basile go ignorował, a Diego Maradona powołał dopiero w październiku, gdy w oczy zajrzało mu katastrofa czyli odpadnięcie w eliminacjach mundialu. W debiucie Higuain strzelił gola, a jego zespół pokonał Peru 2:1.

Higuain statusu gwiazdy wciąż się jednak nie dorobił, na mundialu kibice będą czekali na Leo Messiego i Sergio Aguero, fani Realu wciąż bardziej niż na jego gole czekają aż odpalą Benzema i Kaka. Trudno będzie mu się dobić do czołówki plebiscytów FIFA i France Football, w tym ostatnim za kończący rok zabrakło go nawet wśród nominowanych. Brakuje mu charyzmy i medialnego wrzasku, kto wie, może łatwiej byłoby mu wspinać się na szczyt, gdyby Real kupił go dopiero latem za kilkadziesiąt milionów euro, a Perez ogłosił piłkarzem galaktycznym.

Najlepsi strzelcy Realu w 2009 r.*

Ronaldo      12     16     28

Higuain        10     10     20

Raul              11     5       16

Benzema    5        8       13

Kolejno: nazwisko, gole wiosną, gole jesienią, suma

* we wszystkich rozgrywkach, Ronaldo i Benzemie doliczyłem bramki zdobyte wiosną dla MU i Lyonu

Czy Barcelona zdobędzie klubowe mistrzostwo świata? Postaw w bwin.com. Zarejestruj się i zgarnij bonus!

czwartek, 17 grudnia 2009, michal.szadkowski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/12/17 07:15:28
Co prawda to prawda, Higuain nie ma charyzmy i statusu gwiazdy i dlatego głównie musi od długiego czasu toczyć ciężki bój o pierwszą 11. Możliwe że taka sytuacja działa też na jego korzyść, bo dzięki ciągłej presji i konkurencji musi się szybciej rozwijać niż gdyby był pewny gry i rozkapryszony gwiazdorstwem. Do ostatniego weekendu nie lubiłem w nim głównie tego, że nie potrafił strzelać siłaczom, 2 trafienia z Valencią mogą świadczyć że będzie w końcu potrafił przesądzać w meczach o wysokim prestiżu i o wysoką stawkę
-
2009/12/17 10:28:33
A ja Gonzalo bardzo cenie już od ponad 1,5 roku. Tamten sezon miał naprawdę świetny, strzelił sporo bramek nie zawsze grając tego wysuniętego napastnika. Nigdy nie zapomne jak uratował zwycięstwo z Getafe czy 4 gole wbite z Malagą ( tak wiem że to zespół przeciętny ale jednak chłopak sam wygrał Realowi mecz ). Mam nadzieje ze Pellegrini będzie na niego stawiał, bo warto ;)
-
2009/12/17 11:00:05
Z Pipity jest dobry grajek. otrafi nie tylko wykończyć akcję, ale sam stworzyć sytuację - sobie lub parterowi.

Ale w meczu z Valencią jeszcze ciekawsza była dla mnie postawa Casillasa. No ale jak zwykle, gdy Iker wpuszcza babola, to o tym cicho. Gdyby zrobił to "Valdez", to komentarzom nie byłoby końca.

www.fcblog.pl/
-
2009/12/17 14:13:16
Co jest nie tak z dzisiejszą piłką? Nowy tekst już na blogu! Zapraszam zoltoniebiescy.blox.pl/html
-
2009/12/17 15:21:39
za FABIO CAPELLO Higuain gral czesto na prawym skrzydle! nigdy nie zapomne jego pierwszego gola w barwach Realu czyli gola przeciwko Atletico w derbach... ale do histori zapewne przejdzie jego gol z Espanyolem z ktorym Real przegrywal 0-2 potem strzelil rudd bylo 1-2 potem 1-3:D Hat trick Pandiani po przerwie odpalil Raul i pare minut pozniej Reyes po bledzie obrony i Kameniego.. przy stanie 3-3 Real ciagle atakowal a w 89 minucie meczu na prawym skrzydle pilke przejal Higuain pobedzil w strone bramki podal do Reyesa a ten wylozyl mu pilke marzenie miedzy obroncami i tak narodzila sie prawdziwa remontada nie z tej ziemi:D 4-3 i cale Bernabeu szalalo!!! ja tezz:P Hala Madrid! Hala Gonzalo!!!
-
2009/12/17 16:16:43
Higuain charyzmę ma, to właśnie on pokazuje często kolegom że trzeba walczyć.
A to że nie jest osobą medialną, nie lubi hałasu, to chyba pozytyw u piłkarza w jego wieku.
Zawsze go ceniłem jako piłkarza a w obecny skład wkomponowany jest niesamowicie.
-
2009/12/17 20:13:36
Vul6 - mylisz się - Higuain strzelił gola choćby w pamiętnym 6-2 z Bacą. Pipita to mój ulubiony piłkarz Realu, chciałbym żeby częściej stawiali na młodych i dawali im pograć a nie pozbywali się po jednej nieudanej rundzie (Mata się czkawką odbija, dlaczego nie dostał szansy?)