Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Blog > Komentarze do wpisu

Diego Maradona, czyli 101 i żadnego dalmatyńczyka*

Jeszcze przed decydującymi meczami eliminacji mundialu Diego Maradona rzucił dziennikarzom, że nie zrezygnuje z funkcji trenera reprezentacji Argentyny. Zapowiedział za to, że będzie pracował ciężko, jak wariat.

Lenistwa akurat nikt mu nie zarzucał, w jego wypadku zbijanie bąków uznano by za zaletę, ale niezwracający uwagi na porady kogokolwiek Diego zaczął obietnicę spełniać.

Jakby się jego praca z reprezentacją nie skończyła, zostanie zapamiętany z szaleńczego powoływania piłkarzy. Wydaje się w widząc spadającą liczbę swoich fanów, załamanych grą reprezentacji, trener postanowił zapewnić sobie popularność wśród piłkarzy. W ośmiu meczach eliminacji wypuścił ich na boisko 38., ale prawdziwą selekcję zaczął dopiero, gdy jego drużyna wczołgała się na mundial.

Na środowy sparing z Jamajką wysłał powołanie dla 101. piłkarza w czasie 15. miesięcznej kadencji. Biało-błękitne koszulki rozdaje Maradona na prawo i lewo, w ferworze ściągania kolejnych debiutantów nie zważa na nic.

Na spotkanie z Jamajczykami wezwał czterech piłkarzy Estudiantes. Zapomniał, że dzień wcześniej czeka ich mecz w Copa Libertadores. Mały błąd w ogóle go nie zraził, pozwolił piłkarzom zostać w klubie i zastąpił innymi. Uszczęśliwić chciał m.in. Juana Pablo Pereyrę, ale nie zauważył, że kilka dni wcześniej napastnik Atlético Tucumán złamał nos i zamiast odbierać powołanie leżał na stole chirurgicznym.

Zbiór, z którego wybiera Maradona jest jednak nieograniczony. Strata kolejnego piłkarza, oznaczała tylko, że trzeba sięgnąć ciut głębiej. Padło na Claudio Bielera. Jego Racing Club de Avellaneda nie gra w Copa Libertadores, z nosem wszystko w porządku, więc powołanie przyjął. Legendzie odmówić nie sposób, nawet, jeśli kilka miesięcy wcześniej zadeklarowało się, że chętnie przyjmie się obywatelstwo i zagra w reprezentacji Ekwadoru.

Maradona na takie szczegóły nie zwykł zwracać uwagi. Otworzył drzwi do kadry tak szeroko, że chyba tylko przez małą popularność ekstraklasy argentyńskiej koszulki nie przywdział jeszcze Mauro Cantoro.

Esteban Fuertes nie zasłużył na powołanie, gdy grał w Anglii, Francji i Hiszpanii, doczekał się dopiero pod koniec kariery. W maju wystąpił w sparingu z Panamą. Miał ponad 36 lat i został najstarszym debiutantem w historii reprezentacji Argentyny.

Po dziesięciu latach przywrócił selekcjoner do reprezentacji rok młodszego od Fuertesa Martina Palermo. Piłkarz ma nadzieję i szansę, by pojechać na pierwszy mundial.

Wszystkich przebiłby jednak Ariel Ortega, który z selekcjonerem grał na mundialu w USA. 36-letni napastnik dostał powołanie, ale na dwa dni przed zgrupowaniem doznał kontuzji. Były kolega z boiska już sobie o nim nie przypomniał.

Maradona tłumaczy, że musi zobaczyć czy piłkarz podoła grze w kadrze, bo przecież nie każdy potrafi przenieść formę z klubu do reprezentacji. Test trenera doskonale zdał Jonás Gutiérrez z drugoligowego angielskiego Newcastle. Kilka miesięcy temu Maradona obdarował 27-letniego skrzydłowego prawdopodobnie największym komplementem, określając Argentynę zespołem Messiego, Mascherano, Jonasa i ośmiu innych. Gutiérrez niemal na pewno pojedzie do RPA.

Innych, sprawdzonych w futbolu na światowym poziomie, Maradona pomija. Esteban Cambiasso, jeden z najlepszych piłkarzy tłukącego w ostatnich latach rywali w Serie A Interu, zagrał u Maradony kilkanaście minut, w listopadowym sparingu z Hiszpanią. Od września powołania nie dostał Javier Zanetii, od kwietnia Walter Samuel.

Maradona uspokaja, twierdzi, że ma już 60 procent kadry, którą zabierze do RPA. Wymienił tylko Messiego, Verona i Mascherano, prasa dopisała 10 następnych. Nawet, jeśli wybierze 23. najlepiej kopiących piłkę Argentyńczyków, ich talent może nie wystarczyć do uratowania drużyny, która miała jechać na mundial po mistrzostwo świata.

*tytuł pożyczony

poniedziałek, 08 lutego 2010, michal.szadkowski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/02/09 00:55:01
Był genialnym piłkarzem, ale na trenera i to w dodatku reprezentacji nie nadaje się kompletnie. Powierzenie mu tej funkcji, było niczym oddanie kadry w ręce małego, roztrzepanego dziecka...
-
2010/02/09 12:11:24
Zycze jak najwiecej dobrego dla Maradony, ale niestety nie wroze jego druzynie wielkiej kariery na mundialu. A Maradona musi byc jej trenerem jak najdluzej bo to jednak barwna postac i mozna sie dzieki niemu spodziewac zawsze czegos nieobliczalnego i ciekawego w pilce noznej ;)
---------------------------------------------------------
Dla zainteresowanych fanow bukmacherki, bardzo dobre typy, YIELD=34% !!!
-
2010/02/09 17:21:57
NO TO CO do mistrzostw awansowal?, awansowal, rzutem na tasme w ostatnim meczu ale jednak, bo tak naprawde malo kto stawial na zwyciestwo argentyny w urugwaju, wszystko zweryfikuje boisko, jak real byl jeszcze galactico, to mowilo sie ze del bosqe jest tylko po to zeby nie przeszkadzac i dzialalo, argentyna potencjal ma i tez moze zadzialac zeby wygras ms bez jakiegos wielkiego wplywu trenera, zobaczymy moze sama obecnosc wystarczy zeby zmotywowac graczy, co by sie dzialo,jakie felietony by powstaly:) fajnie by bylo dlatego kibicuje argentynie i anglii ci jak wygraja to tez zwariuja i beda teksty w stylu ze w koncu sa ojczyzna futbolu i juz od dawna wiadomo ze sa najlepsi, ale pewnie wygra albo brazylia albo hiszpania:)
-
2010/02/09 22:19:54
No, ten człowiek ma odlot taki, że hej. My narzekamy, że powoływani są piłkarze niegodni gry w reprezentacji, a co mają powiedzieć Argentyńczycy?

Polecam tekst o rewelacyjnym beniaminku ligi francuskiej HSC Montpellier. To prawda, że teraz wszędzie głośno o tym klubie, ale tutaj jest przedstawiony w sposób niesztampowy:) trelik.blox.pl/html
-
2010/02/10 12:09:01
Ten Maradona chyba jest za bardzo przećpany. Kadra bez Samuela i Cambiasso to duże osłabienie. Ortega i Veron już 2002 roku pokazali że są za starzy na grę na wysokim poziomie.
Nie jestem na bieżąco z tym co się dzieje z kadrą Argentyny ale może ktoś z Was się orientuje czy na mundialu zagrają zawodnicy tacy jak: Tevez, Aguero, Zabaleta, Milito???
Nie wyobrażam sobie MŚ bez nich, a wszyscy mają już ok. 26lat więc za 4 lata raczej ich nie zobaczymy.
-
2010/02/11 11:04:37
A Riquelme??? Pekerman przegrał z Niemcami w 1/4 poprzednich MŚ, bo zdjął Juana Romana i postawił na obronę, co nic niestety nie dało. Maradona nie ma szans na sukces, bez osoby w drużynie, którą ja właściwie pokieruje. Albicelestes ma tuzin cudownych wirtuozów piłki nożnej, ale bez Romana grają, jak grają- bez ładu i składu, więc szybko Diego poleci i usłyszy "Krzyżyk na drogę".