|
Blog > Komentarze do wpisu
Powołanie Mirosława TrzeciakaWiele różni Polskę od cywilizowanych futbolowo krain. Wyliczanka jest zbędna, każdy kto śledzi najlepsze europejskie ligi od razu różnicę zauważy, ale pewnie już nie wszyscy dostrzegą, że oprócz prawdziwych piłkarzy brakuje nam też ludzi potrafiących o futbolu pięknie opowiadać. Choć polski kibic został zawalony stacjami telewizyjnymi pokazującymi futbol, nie doczekał się tzw. ekspertów - byłych piłkarzy i trenerów potrafiących o piłce mówić i pisać. Pomagać w pracy komentatorom i dziennikarzom, zauważać rzeczy, których my - zwykli śmiertelnicy - nie jesteśmy w stanie dostrzec. Zazdroszczę angielskim kibicom futbolowych nauczycieli. Zadających ciekawe pytania, stawiających ciekawe tezy, opowiadających historie, o których wiedzą nieliczni. Tony Cascarino, Jamie Redknapp, Alan Hansen, Gary Lineker ( i wielu innych) sprawiają, że lepiej rozumiemy futbol, zbliżamy się do niedostępnych gwiazd, zaglądamy w umysły trenerów. Polski kibic musi sobie radzić w futbolowym świecie bez przewodników, lub z przewodnikami wiedzącymi i widzącymi tyle samo co on sam. Dlatego środowy występ Mirosława Trzeciaka, który współkomentował mecz Ligi Mistrzów Inter - Chelsea jest wyjątkowy. Po dyrektorze sportowym Legii widać, że interesuje się piłką. Przed meczem nie musiał uczyć się nazwisk piłkarzy, dociekać, czy Cole’ów w Chelsea łączą więzy krwi, sprawdzać jak to się stało, że Mourinho nie siedzi już na ławce londyńczyków. Do zadania doskonale się przygotował, wiedział jakie problemy targają oboma klubami w ostatnich dniach. Na antenie nie starał się popisywać wiedzą, dawkował ją w doskonałych ilościach, wyjmując z odpowiedniej szufladki informację, gdy akurat wymagała tego sytuacja na boisku. Nie zależało mu na zawłaszczeniu widowiska, nie zrzucił na telewidza wagonu niepotrzebnych statystyk. Milczał nie tylko, gdy zabrakło mu tchu i musiał nabrać powietrza. Co najważniejsze, dzięki niemu lepiej się mecz oglądało. Trzeciak wyjaśniał ruchy piłkarzy, pomagał w odbiorze widowiska, nie silił się na ciężkostrawne dowcipy i wydumane tezy. Dlatego tak trudno mi uwierzyć, że człowiek, który tak ładnie o piłce opowiada, tak bardzo nie sprawdza się jako dyrektor sportowy. W Legii Trzeciak radzi sobie gorzej niż źle, wymienienie wszystkich jego błędów zajęłoby więcej miejsca niż ten wpis. Wkrótce napiszemy o tym tekst w „Gazecie” Słuchając go zamarzyłem, by w ITI dokonano zmiany i przesunięto na stanowisko głównego eksperta nSportu. Dla Legii to żadna strata, za to stacja telewizyjna zyskałaby człowieka, który poprowadziłby kibiców przez fascynujący i skomplikowany futbolowy świat. piątek, 26 lutego 2010, michal.szadkowski
TrackBack
Komentarze
luksusowy.jacht
2010/02/26 16:47:56
Mielcarski i Wieszczycki się wyrobili i ciekawie mówią o naszej lidze. Może kiedyś i Anna Kłodzińska coś ciekawego nawinie.
2010/02/26 17:22:48
Aj szkoda, bo oglądałem ten mecz z kumplami przy piwie i w ogóle nie słuchałem. Trzeciaka ratuje kilka rzeczy np. to, że trudniej mu jest namówić piłkarza do gry klubie w którym jest konflikt i zła atmosfera. No i mistrzowsko sprzedał Janczyka.
2010/02/26 19:09:35
Również zwróciłem na to uwagę. Zaprawdę odpowiednie miejsce dla Trzeciaka. Jak kolega wyżej już wspomniał, podobny potencjał widzę w Mielcarskim i Wieszczyckim, szkoda tylko, że trwonią go na polską ligę. No i Szczęsny - tego gościa wszędzie strawię - przez fajny i cięty język okraszony dużym doświadczeniem piłkarskim i poczuciem humoru. Acz dwóch pierwszych wskazałbym na komentowanie, tych drugich jako gości - ekspertów w studio.
2010/02/26 20:03:36
"nie silił się na ciężkostrawne dowcipy i wydumane tezy" niczym Wojciech Jagoda
2010/02/26 21:59:48
Kto zerkał latem 2004 na ekran tv, wiedział już wtedy, że Trzeciak komentatorem jest totalnym. A Szczęsny? Podpinam się pod zdada:-)
2010/02/26 22:05:38
Kto zerkał latem 2004 na ekran tv, wiedział już wtedy, że Trzeciak komentatorem jest totalnym. A Szczęsny? Podpinam się pod zdada:-)
2010/02/27 01:24:21
niestety telewizje zamiast eksperta wolą jakąś gwiazdeczkę o znanym nazwisku lub podstarzałego trenera. Kiedy jeszcze w magazynach o piłce jeszcze jakoś to się trzyma tematycznie, to to co robi TVP na Igrzyskach to jest ma-sa-kra :)
wieczynski.blox.pl/2010/02/Jest-niespodzianka.html 2010/02/27 17:14:20
no tak Trzeciak jest świetny, pamietam jeszcze MŚ 2006 jego komentowanie.. to prawdziwa klasa, zawsze żałowałem ze wzioł sie za kierwanie w Legi a niezostał profesjonalnym ekspertem.. szkoda
2010/02/28 16:04:08
Ja również słuchając Trzeciaka mówiącego o futbolu dziwię się, że taką kaszanę odstawia w Legii.
2010/03/17 16:45:42
dajcie spokoj...
wczoraj podczas meczu chelsea nie dalo sie trzeciaka sluchac... ja rozumiem, ze chlop kocha hiszpanie i ogolnie poludniowcow, ze sobie w osasunie troche pilke pokopal i sentyment mu pozostal, ale po jego niektorych tekstach mialem wrazenie, ze ten facet w zyciu nie widzial 'meczu walki' w lidze angielskiej... w mecz united z milanem tez nie blyszczal jakos specjalnie... jak dla nie - bez zadnej rewelacji, o ktorej tutaj mozna przeczytac. no chyba, ze wszystkich komentatorow pilkarskich chcemy przyrownywac do szpaka... heh... |
|