|
Blog > Komentarze do wpisu
Gdy piłka sięgała Messiemu do kolanHiszpanom zabrakło przymiotników, redaktorzy skapitulowali. Nie są w stanie znaleźć słów i wymyślać kolejnych tytułów oddających wielkość Leo Messiego. Kataloński "Sport" wezwał na pomoc czytelników. Ich pomysły zostaną wykorzystane we wtorkowym wydaniu. Nie wypalili się za to rywale Argentyńczyka. Trener Saragossy José Aurelio Gay po niedzielnej porażce powiedział, że Barcę da się zatrzymać. Messiego nie. - Gdybyśmy strzelili cztery gole, on zdobyłby 12 bramek - mówił Gay. Nie jest pewny, czy on jest człowiekiem - dodał rozgrywający Saragossy Ander Herrera. A trener Osasuny Jose Antonio Camacho, z którą Barca gra w środę spytany przez dziennikarzy jak ma zamiar powstrzymać Messiego odpowiedział: To bardzo trudne pytanie. Naprawdę, bardzo trudne.
wtorek, 23 marca 2010, michal.szadkowski
TrackBack
Komentarze
2010/03/29 12:12:35
Żenujący artykuł o kibolach Poznańskiego Lecha w sport.pl, nie mający nic wspólnego z rzetelnym oddaniem stanu faktycznego.
2010/03/30 12:52:49
Ja tak z innej beczki, też o Lechu, blog autora, więc miejsce chyba odpowiednie.
Mam proste pytanie, choć odpowiedź na dobrą sprawę umiem sobie sam dośpiewać - dlaczego TAK JEDNOSTRONNIE krytykuje Pan kibiców Lecha i klub? Jestem w stanie zrozumieć drążenie tematu, szukanie problemów - ok, dziennikarska robota. Ale przedstawić punkt widzenia tylko i wyłącznie JEDNEJ strony? Nie dać przestrzeni drugiej stronie, nie przedstawić za i przeciw dla problemu? Przecież sam Pan szkodzi własnej wiarygodności - jak zamierza Pan przekonać kogokolwiek do swojej racji, skoro sama forma publikacji jest wysoce wątpliwa, ułomne, jak szkolne wypracowanie bez wstępu, rozwinięcia i zakończenia? Widzi Pan, nie jestem żadnym ultrasem, siedzę sobie na trybunie "piknikowej" jak się rzekło ją nazywać, ale nijak nie czuję się tym faktem pokrzywdzony, ani gorszy. Uwielbiam włączać się w doping, szalenie doceniam działania ludzi tworzących oprawy i całą atmosferę. Po co niszczyć coś tak pozytywnego, zjawisko POŻĄDANE we współczesnym świecie, oddolną formę obywatelskiej samoorganizacji, aktywizacji? Akurat lewicowej prasie takie rzeczy powinny być bardzo w smak, ale cóż, prawicowy charakter kibicowania rzutuje na bezstronność wartości lewicy... tolerancja dla wszystkich, dopóki zdążają po naszej linii :) Widzi Pan, akurat środowisko Poznania i Wielkopolski ma TAKĄ tradycję i TAKIE przejścia za sobą, że ogólnopolskie obsmarowywanie Lecha może i spaczy Jego wizerunek wśród statystycznych Kowalskich, ale sam Poznań tylko wzmocni... przekonało się KP, przekona się i Pan. Z serdecznym pozdrowieniem za konsolidację Wielkopolan, Janowski 2010/03/30 13:06:16
Drogi Panie Michale, piszę do Pana po lekturze ostatnich pańskich tekstów na temat Lecha Poznań. Nie chcę wnikać w merytoryczną wartość owych, ich rzetelność itd. Chodzi mi o coś zupełnie innego. Otóż jestem kibicem Lecha od lat - stałym bywalcem stadionu na Bułgarskiej. Na stadion przychodzę z przyjaciółmi by razem miło spędzić czas. Na stadionie widzę mnóstwo uśmiechniętych twarzy, ludzi w każdym przedziale wiekowym, kobiety i dzieci. Panuje atmosfera zabawy i radości. Pan, pisząc o 'kibolskim klubie sportowym", 'kibolach' Lecha na stadionie, o bojówkach które biją się na stadionie mnie po prostu obraził. Mnie i tych wszystkich ludzi, których widzę wokół. Pan nie ma zielonego pojęcia o atmosferze meczu - nie dziwię się, skoro ma Pan wątpliwą przyjemność chodzić na mecze Legii czy Polonii, gdzie atmosfera jest na poziomie ligi okręgowej, a i to w tej bardziej żałosnej odmianie. Znam ludzi działających w stowarzyszeniu 'Wiara Lecha' - jedną z ważniejszych osób tam działających jest mój stary przyjaciel z czasów studenckich. Zapewniam, że nie jest 'kibolem', handlarzem narkotyków, obrośniętym mięśniami chuliganem. Druga sprawa - to, że Lech ma dobry układ z kibicami, wspiera ich jest drogą, która zapewnia nam wspaniały doping pełnych trybun, a do czego prowadzi polityka pana Waltera w Legii - widać gołym okiem... Oczywiście, jestem przekonany, że część z osób, którzy działają jako zaangażowani kibice Lecha może mieć problemy z prawem - nie wykluczam tego... i tacy ludzie winni odpowiedzieć przed sądem. Jaki to jest procent? Paręnaście osób w skali tysięcy zapalonych kibiców, czy też tysiąca członków Wiary Lecha? Czy to nie jest marginalna sprawa? Zgadzam się, że istotna... ale nie wolno pisać w ten sposób, szkodząc wizerunkowi klubu jak i dziesiątek tysięcy jego kibiców. Panu się po prostu przesunęła skala - na tyle zresztą, że śmiem nazwać pana artykuł paszkwilem. Ustawki? Były i będą - jak dresiarze nie mają co z sobą robić, niech się wzajemnie okładają po twarzach - ich problem. W tych ustawkach biorą udział wszyscy idioci, czy z Poznania czy z Warszawy. Po co mieszać w to imię klubu? Może napisze Pan o kibolach Legii, którzy leją się na ustawkach? Może napiszesz jak pięknie zdemolowali własne miasto 'ciesząc' się ze zdobycia mistrzostwa? A może opiszesz, jak warszawska dzicz demolowała prywatne samochody stojące na parkingu w centrum Poznania? A może wspomnisz o zachowaniu tej dziczy w Holandii i na Litwie? Podsumowując... Wiem, że jako młodego kibica Legii krew Pana zalewa, że jest w Polsce klub, który sprzedaje 9 tys. karnetów na rundę, który zawsze ma komplet na trybunach (wspaniale dopingujących i bawiących się ludzi), gdzie wszystko jest poukładane, że tym klubem żyje miasto, w którym nie ma bitew między kibicami dwóch miejskich klubów. Szkalujesz mój klub, zapewne nieprzypadkowo tuż przed meczem z Legią. Obrażasz mój klub. Gdybym był kibolem, jak o mnie napisałeś, musiałbym Ci wpieprzyć w którejś z obskurnych bram warszawskiej Pragi. Jak widzisz, ograniczam się tylko do listu, w którym opisuję swoje oburzenie, nie zapominając o zwyczajowym ukłonie dla adresata listu. Zatem... Z wyrazami szacunku, Panie redaktorze.
2010/03/30 13:13:58
Drogi Panie Michale, piszę do Pana po lekturze ostatnich pańskich tekstów na temat Lecha Poznań. Nie chcę wnikać w merytoryczną wartość owych, ich rzetelność itd. Chodzi mi o coś zupełnie innego. Otóż jestem kibicem Lecha od lat - stałym bywalcem stadionu na Bułgarskiej. Na stadion przychodzę z przyjaciółmi by razem miło spędzić czas. Na stadionie widzę mnóstwo uśmiechniętych twarzy, ludzi w każdym przedziale wiekowym, kobiety i dzieci. Panuje atmosfera zabawy i radości. Pan, pisząc o 'kibolskim klubie sportowym", 'kibolach' Lecha na stadionie, o bojówkach które biją się na stadionie mnie po prostu obraził. Mnie i tych wszystkich ludzi, których widzę wokół. Pan nie ma zielonego pojęcia o atmosferze meczu - nie dziwię się, skoro ma Pan wątpliwą przyjemność chodzić na mecze Legii czy Polonii, gdzie atmosfera jest na poziomie ligi okręgowej, a i to w tej bardziej żałosnej odmianie. Znam ludzi działających w stowarzyszeniu 'Wiara Lecha' - jedną z ważniejszych osób tam działających jest mój stary przyjaciel z czasów studenckich. Zapewniam, że nie jest 'kibolem', handlarzem narkotyków, obrośniętym mięśniami chuliganem. Druga sprawa - to, że Lech ma dobry układ z kibicami, wspiera ich jest drogą, która zapewnia nam wspaniały doping pełnych trybun, a do czego prowadzi polityka pana Waltera w Legii - widać gołym okiem... Oczywiście, jestem przekonany, że część z osób, którzy działają jako zaangażowani kibice Lecha może mieć problemy z prawem - nie wykluczam tego... i tacy ludzie winni odpowiedzieć przed sądem. Jaki to jest procent? Paręnaście osób w skali tysięcy zapalonych kibiców, czy też tysiąca członków Wiary Lecha? Czy to nie jest marginalna sprawa? Zgadzam się, że istotna... ale nie wolno pisać w ten sposób, szkodząc wizerunkowi klubu jak i dziesiątek tysięcy jego kibiców. Panu się po prostu przesunęła skala - na tyle zresztą, że śmiem nazwać pana artykuł paszkwilem. Ustawki? Były i będą - jak dresiarze nie mają co z sobą robić, niech się wzajemnie okładają po twarzach - ich problem. W tych ustawkach biorą udział wszyscy idioci, czy z Poznania czy z Warszawy. Po co mieszać w to imię klubu? Może napisze Pan o kibolach Legii, którzy leją się na ustawkach? Może napiszesz jak pięknie zdemolowali własne miasto 'ciesząc' się ze zdobycia mistrzostwa? A może opiszesz, jak warszawska dzicz demolowała prywatne samochody stojące na parkingu w centrum Poznania? A może wspomnisz o zachowaniu tej dziczy w Holandii i na Litwie? Podsumowując... Wiem, że jako młodego kibica Legii krew Pana zalewa, że jest w Polsce klub, który sprzedaje 9 tys. karnetów na rundę, który zawsze ma komplet na trybunach (wspaniale dopingujących i bawiących się ludzi), gdzie wszystko jest poukładane, że tym klubem żyje miasto, w którym nie ma bitew między kibicami dwóch miejskich klubów. Szkalujesz mój klub, zapewne nieprzypadkowo tuż przed meczem z Legią. Obrażasz mój klub. Gdybym był kibolem, jak o mnie napisałeś, musiałbym Ci wpieprzyć w którejś z obskurnych bram warszawskiej Pragi. Jak widzisz, ograniczam się tylko do listu, w którym opisuję swoje oburzenie, nie zapominając o zwyczajowym ukłonie dla adresata listu. Zatem... Z wyrazami szacunku, Panie redaktorze.
2010/03/30 15:04:40
serdecznie dziekuje za artykuł o kibolach Lecha pana autorstwa. Dzieki temu o wynik meczu w sobote jestem spokojny jak nigdy. Powiem wiecej, to beda najwieksze baty jakie Lech spusci Legii w historii. Jeszcze raz dzieki:-)
2010/03/30 15:56:25
Dodam jeszcze tylko, że w dniu dzisiejszym klub rozwiązał umowę patronacką z Gazetą Wyborczą. Gratulacje Panie Redaktorze :)
2010/03/30 16:28:06
Panie Michale!
Serdecznie dziękujemy za kolejny miły artykuł z Pana strony. Dzięki Panu w szeregi Wiary Lecha wstąpi wielu nowych członków, sprzedaż GW drastycznie spadnie, dodatkowo znakomicie potrafił nas Pan zmotywować do tego, aby już w sobotę piłkarze Kolejorza niesieni fanatycznym dopingiem odczuli ze zdwojoną siłą (znów dzięki Panu!) obecność 12-tego zawodnika i pokonali w bezpośredniej konfrontacji Pana ukochaną drużynę ze stolicy. Jeszcze raz dziękujemy! Kibole Lecha 2010/03/30 16:30:08
Stanowisko KKS Lech Poznań odnośnie ostatnich Pańskich "wypocin"pewnie już Pan zna, zatem chciałbym bardzo podziękować za serię "artykułów" sponsorowanych, dzięki którym pozbyliśmy się w końcu szmatławca z Naszego klubu.
2010/03/30 17:10:35
Ten blog to żenada. Zdecydowanie odradzam czytanie bredni pisanych przez pana redaktora.
2010/03/30 17:57:20
I co panie S. czy było warto tak otwarcie pałać nienawiścią wobec ruchu kibicowskiego WL i innych? Jadowitość pańskich pseudointelektualnych artykułów jest tak zatrważająca, że podejrzewam iż musiał pan mieć wyjątkowo trudne dzieciństwo. Oczywiście nie mój to problem, ja jestem ciekawy tylko jak pan się ustosunkuje wobec zaistniałego konfliktu i czy wogóle.
2010/03/30 20:02:43
No panie Szadkowski, po raz kolejny piszesz te same bzdury, które nie mają żadnego pokrycia w rzeczywistości i po co?? Dla pieniędzy?? Zastanów się co jest ważniejsze nie potrafisz zaakceptować naszego sposobu życia o wiele barwniejszego niż twoje bo ty tylko całymi godzinami siedzisz przed kompem by pokazać jak dobrym jesteś pracownikiem. Podejrzewam że jakby kazano ci napisać brednie na temat pańskiej rodziny także by się pan nie zawahał. Zastanów się poważnie nad swoim życiem i przemyśl pewne sprawy czy warto lizać tyłki swoim płaco-dawcą czy pokazać trochę charakteru i się sprzeciwić??
2010/03/30 20:38:46
Dzięki takiemu jak pan, panie Michale, me serce jest przeszyte dumą, że należę do wielkiej rodziny Lecha Poznań.
Pana artykuły, insynuacje oraz wszelkiego rodzaju treści zamieszczane w GW wzmacniają we mnie przekonanie, że jesteśmy, jako kibice, od was lepsi. Pan nigdy nie zrozumie wartości które my wyznajemy- w klub, w ludzi (kibiców), w przyjaźń i lojalność. Nie rządzi nami materializm, a dobro w to, w co wierzymy- a my wierzymy tylko w ... Współczuję panu- za kilkadziesiąt lat tacy ludzie jak pan będą musieli żyć słowami, które miały zabić, a wzmocniły. My będziemy żyć radością i wspomnieniami, które będą nam towarzyszyć do ostatnich chwil życia i które zabierzemy ze sobą do grobu. Amen. 2010/03/31 08:27:06
heheh
kibice lecha przyatakowali wszystkie blogi, strony zwiazane z Wyborcza, bo nie potrafia sie pogodzic ze czesc z nich to porpostu bandyci:) 90 % kibicow Lecha ma problemy ze zrozumieniem tekstu, nie potrafia wylowic ze jak CBS zlapal kogos z wiary to lecha to tak jest! szadkowski nie mowi ze wszyscy kibice Lecha do dilerzy, ale ja mam podejerzenia ze wiekszosc z nich to pajace, ktore w oczach calej Polski sie blaźnia:):):) Cala Polska ma ubaw z Lecha! 2010/03/31 10:28:19
@kawem Jeżeli to co napisał "redaktor" jest dla Ciebie prawdą objawioną to współczuję, cały "artykuł" opiera się na przypuszczeniach i domniemaniach, fakty są takie:
- nikt z zatrzymanych nie ma zarzutów handlu narkotykami na meczach Lecha - Olaf jest i był pracownikiem Tifo, to w kontekście zamawiania biletów - nie było przymusowego zakupu koszulki przed wyjazdem do Brugge, część osób ich nie kupiło, co widać na zdjęciach - nie było dopłaty 10 zł do biletu, była to sugerowana przez nas kwota, każdy wrzucał ile chciał - nikt z zatrzymanych nie pracował nigdy na grillu na meczach - żaden z zatrzymanych nigdy nie był członkiem stowarzyszenia Wiara Lecha - "bojówkarze" nie przygotowują opraw i Olaf nigdy tym nie zarządzał, jedynie czasem nam pomagał Przeczytaj, pomyśl może zrozumiesz chyba że wolisz żyć w matrixie kreowanym przez GW'no 2010/03/31 10:41:23
forum.gazeta.pl/forum/w,88,109428273,109429842,Re_Lech_wybral_kiboli_komentarz.html
W powyższym komentarzu współpraca z kibicami w Lechu została określona mianem "model niemiecki". Nie chcę redagować bloga, ale ciekawi mnie przybliżenie tegoż modelu. Czy powyższy internauta ma choć odrobinę racji? Luźno rzucam z ciekawości bez narzucania czegokolwiek. @niebieskierydwany Jaki Matrix. Zamieściłeś, opublikowano. Poczekaj na odpowiedź redaktora/bloggera odnośnie zamieszczonych przez Ciebie zaprzeczeń (powinien odpowiedzieć - dobry blogger odpowiada, albo banuje uzasadniając). A Zarząd Lecha jest jednak trochę w gorącej wodzie kąpany, moim skromnym zdaniem. @kawem "szadkowski nie mowi ze wszyscy kibice Lecha do dilerzy" Większośc ich emocjonalnych reakcji mogła mieć miejsce tuż po przeczytaniu tytułu. 2010/03/31 12:59:27
@martin.slenderlink
Mój poprzedni post odnosił się tylko do posta kawema i jego bezgranicznej wiary w słowa "redaktora". 2010/03/31 21:03:27
Swoim artykułem skrzywdził Pan tysiące kibiców w Polsce szczególnie tych z Poznania. Kibole mający wielki potencjał poświecający swój czas oraz wielką miłość do futbolu wrzucił Pan do jednego wora z tymi co naruszyli w jakimś sensie prawo. Czy w pańskim celu było zniszczyć to co piękne na polskich stadionach: doping , oprawy, wspanialych ludzi z pasją o której nigdy Pan nie będzie miał pojęcia ?! To co próbował Pan zniszczyć urośnie podwójnie w siłe a wielkiej poznańskiej rodziny nigdy Pan nie pokona, przerasta ona takich ludzi i całe wasze pismo... www.lechpoznan.bloog
2010/04/01 00:50:37
Próba kreowania rzeczywistości przez media, wpajania w świadomość ludzi "najswojszej racji", to naprawdę smutne. Na szczęście potrafimy jeszcze się przed tym bronić - choć niestety nie wszyscy.
Spokojnie - kibole dadzą radę :) Zasmucił mnie Pan, Panie Michale. 2010/04/02 17:54:39
Panie Redaktorze !!
Głęboko ubolewam nad Pańskim szczeniackim zachowaniem. Nikomu w ten sposób Pan nie zaimponował - uważam , że zaszkodził Pan swojemu pracodawcy i tyle... Ciekawi mnie wiarygodność Pańskich informacji. Sens Pańskiego tekstu na temat Klubu KKS Lech Poznań jak i jak Pan ich nazwał "Kiboli"... napawa mnie niepokojem.... pisze Pan językiem twierdzącym , pełnym przekonania co do prawidłowości faktów. Uważam jednak , że powinien Pan ponieść odpowiedzialność za tak wysoce posunięte zniesławienia. Zniesławił Pan klub piłkarski i rzeszę kilkudziesięciutysięcy kibiców nazywając ich kibolami. Czy zna Pan interpretację słowa "Kibol" ? Definicję słowa "kibol" zamieszczam poniżej : kibol (język polski) wymowa: IPA: [cibl], AS: [ibol], zjawiska fonetyczne: zmięk. zmiękczenie znaczenia: rzeczownik, rodzaj męski (1.1) pot. potocznie pseudokibic Czy uważa Pan , że kilkadziesiąt tysięcy osób chodzących na mecze w tym dzieci , młodzież szkolna , emeryci - są kibolami? Potocznie mówiąc "PSEUDOKIBICAMI"? Uważam , że tych kilkkadziesiąt tysięcy osób powinno jawnie oskarżyć Pana o publiczne zniesławienie. Dopuścił się Pan okrutnej , indywidualnej oceny ludzi , których Pan nie zna. Nie wiem jakim wytworem wyobraźni się Pan kierował , jakie siły działają na Pańskie tak płytkie myślenie , kto za tym, stoi??? Uważam , że całej Wielkopolsce należą się słowa "Przepraszam" od Pana jak i od Pańskiego pracodawcy. Szkalujecie Państwo dobre imię poznaniaków , społeczności wielkopolskiej jak i wspaniałych kibiców ( zaznaczam "kibiców) przepięknie dopingujących zmagania boiskowe swoich ukochanych piłkarzy. Powinien się Pan wstydzić. 2010/04/03 13:33:59
A ja nie chcę przeprosin. Cieszę się, ze klub rozwiązał umowę patronacką z wyborczą. Niezrozumiałe jest dla mnie dlaczego dopiero teraz, skoro gw od dawna kopie dołki pod Lechem. Ciekaw jestem tylko czy autor słów, które doprowadziły do zerwania owej umowy pisał co mu ślina na klawiaturę przyniesie sam od siebie, czy też na polecenie redakcji. Jeśli od siebie, to zastanawiam się jak wpłynie na jego szefów fakt, że w Poznaniu i Wielkopolsce sprzedaż GW dramatycznie spadnie. Przypominam sobie jak KP nie zdecydowała się na wyłożenie większych pieniędzy na Lecha i wykorzystała to Warka (która jest, moim zdaniem, piwem znacznie gorszym od Lecha (piwa)) i cała Wielkopolska rzuciła się na półki z piwem z czerwoną etykietą. Kibice to potężna siła, zwłaszcza kibice Lecha. Szadkowski, uważaj z kim igrasz.
2010/04/06 07:14:13
dgopilce.blox.pl/2010/04/Pierwszy-final-Barcy.html Zapraszam na notkę o meczu Barca - Arsenal.
|
|
Zapraszam na mojego bloga gdzie możecie obejrzeć oraz ocenić moje typy na wtorek.