Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Blog > Komentarze do wpisu

John Guidetti, czyli mzungu, którego Manchester City bardzo chciał mieć

Po dziadku ze strony ojca odziedziczył włoskie nazwisko, matka ma brazylijskie korzenie. Futbolu uczył się w Kenii, jego właścicielem jest klub angielski, ale w tym sezonie 19-letni Szwed walczy o tytuł króla strzelców ligi holenderskiej. - To fenomen - mówi trener Feyenoordu Ronald Koeman.

Choć pierwszego hat-tricka w seniorskiej karierze Guidetti strzelił już miesiąc temu, dopiero w niedzielę usłyszała o nim Europa. W „De Klassieker” znów trafił trzy razy, a Feyenoord pokonał Ajax 4:2. W sumie zdobył w tym sezonie 14 bramek (w 13 meczach), do prowadzącego w klasyfikacji strzelców Basa Dosta traci trzy gole.

Do Manchesteru City Guidettiego sprowadził cztery lata temu Sven Goran Eriksson. Młody Szwed regularnie trafiał w juniorach i rezerwach, ostatni sezon skończył z 13 golami w 17 meczach. W maju jego ojciec i agent zażądał, by za przedłużenie kontraktu klub zapłacił synowi 10 tys. funtów. Działacze odmówił, a piłkarz podpisał umowę z Twente. Wtedy o sprawie dowiedział się trener Roberto Mancini i nakazał go odkupić. Klub z Enschede zgodził się, ale za 1 mln funtów.

Włoski trener zabrał go na letnie tournee, a Guidetti strzelił gola w sparingu z Vancouver Whitecaps. - Może być naszym piątym, albo czwartym napastnikiem. Dostanie szansę - obiecywał Mancini. W ostatnim dniu letniego okna transferowego odesłał jednak Szweda do Rotterdamu.

Ojciec Guidettiego był nauczycielem w szwedzkiej szkole w Nairobi. Mały John po zajęciach w szkółce Ligi Ndogo, biegał za piłką z dzieciakami ze slumsów. - Dzieci z bogatych rodzin grały słabo. Te biedniejsze biegały bez butów, ale potrafiły grać w piłkę. Kupiliśmy im buty i koszulki, stworzyliśmy drużynę. Czasami siadałem na ławce, bo w zespole było mnóstwo starszych chłopców, ale treningi z nimi bardzo mi pomogły - opowiada Guidetti. Jego trener z Nairobi wspomina, że inne dzieci kopały piłkę dla zabawy, a Szwed podchodził do futbolu bardzo poważnie. - Ale wszyscy go lubili. Chłopcy cieszyli się, że mogą grać z „mzungu” [tak w Kenii nazywa się Europejczyków] - mówi Ibra Bikalo Musambia.

Od roku Guidetti występuje w młodzieżowej reprezentacji Szwecji, po niedzielnym hat-tricku dziennik „Aftonbladet” napisał, że selekcjoner Erik Hamrén nie może go dłużej ignorować. Napastnik Feyenoordu może zadebiutować w jego drużynie 29 lutego, w sparingu z Chorwacją. Ostatnim przed ogłoszeniem kadry na Euro 2012. 

niedziela, 29 stycznia 2012, michal.szadkowski

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/01/30 00:42:08
To stwierdzenie, że Europa dopiero teraz o nim usłyszała mocno przesadzone. Europa patrzyła na niego jednym, jeszcze wtedy zmrużonym okiem, kiedy wyjeżdżał do Rotterdamu. Kto widział choć jeden mecz w jego wykonaniu w rundzie jesiennej mógł być pewny, że Feyenoord zrobił świetny interes. Teraz działacze z Rotterdamu będą pewnie próbować go wykupić. Świetną młodzież mają w portowym mieście swoją drogą...
Nawiązując do dzisiejszego meczu, to wybiła godzina Franka de Boera
www.igol.pl/article,44469.html