Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Blog > Komentarze do wpisu

Znikający piłkarze Fornalika

W XXI wieku zdarzało się reprezentacji Polski zainaugurować eliminacje wielkiej imprezy od wielkiej katastrofy. Na początek walki o Euro 2008 piłkarze przegrali z Finlandią i zremisowali z Serbią, cztery lata wcześniej wystartowali od zwycięstwa z San Marino i porażki z Łotwą. Dwoma zwycięstwami eliminacji nie otworzyli od 12 lat, gdy drużyna Jerzego Engela pokonała na wyjeździe Ukrainę, a później Białoruś w Łodzi.

Zespół Waldemara Fornalika, jeśli analizę ograniczymy tylko do wyniku, zaczął nieźle. Przetrwał na stadionie, na którym łatwo przetrwać nie będzie ani Anglikom, ani Ukraińcom. Dwumecz z Czarnogórcami może zakończyć z czterema punktami, im dalej od Podgoricy, tym piłkarze Branko Brnovicia rzadziej zwyciężają. Z dziesięciu wyjazdowych meczów o stawkę wygrali tylko dwa (z Bułgarią), w ostatnich eliminacjach polegli w Swansea i Pradze.

Już po losowaniu, wiedzieliśmy jednak, że awans na mundial będzie możliwy tylko, jeśli Polacy zdobędą punkty w meczach z Anglią i Ukrainą. I to chyba najgorsza wiadomość z Podgoricy – trudno było w piątek dostrzec zespół zdolny pokonać najlepsze zespoły naszej grupy.

Nie chodzi nawet od defensywę, bo ta formacja nie pozwalała zamknąć oczu selekcjonerowi poprzedniemu i, patrząc na piłkarzy stojących przed bramkarzem w młodzieżówce, źle wpłynie także na sny następnego. Fornalik nie ma zmiennika na lewą flankę, ale dwóch środkowych obrońców wybiera z trzech kandydatów. Wszyscy są zdrowi, dwóch gra regularnie w niezłych klubach, trzeci zaczyna się starać o miejsce w Betisie Sewilla. Takiego wyboru jak Marc Wilmots, który mieści w belgijskiej obronie najlepszych piłkarzy lig rosyjskiej, angielskiej i holenderskiej Fornalik miał nie będzie, ale też sklecenie obrony nie wydaje się dziś jego największym problemem.

Najbardziej w Podgoricy nie podobała mi się łatwość, z jaką Czarnogórcy wbiegali na naszą połowę. A jak już wbiegli, zazwyczaj mieli miejsce i czas, by piłkę rozegrać. Znów wydawało się, że dwóch specjalistów od przerywania akcji rywali to w reprezentacji Polski za mało. Powrót do ustawienia 4-3-2-1 na mecze z Ukrainą i Anglią uznałbym za niezbędny i bardzo prawdopodobny, gdyby nie to, że trudno dojrzeć piłkarzy, z których można ulepić „trivote”. Trudniej niż w czerwcu.

Zniknął Dariusz Dudka, który z Rosją i Czechami - właśnie jako jeden z trzech defensywnych pomocników - grał co najmniej przyzwoicie. W Levante dobił na razie tylko do ławki rezerwowych.

Zniknął powoływany przez Smudę Adam Matuszczyk. W Köln zagrał w tym sezonie dwa razy, zapracował na ocenę 3,25 w „Kickerze” (gdzie 6 – oznacza występ tragiczny, a 1 – klasę światową).

Rafał Murawski znika od miesięcy i nic nie wskazuje, by miał wrócić do formy, która zachwyciła Leo Beenhakkera i działaczy Rubina Kazań.

Eugen Polanski zagrał w tym sezonie tylko 10 minutw Mainz. Przesiadywanie na ławce mu nie służy, na ME był w zdecydowanie lepszej formie, niż w piątek. 

Ariel Borysiuk regularnie występuje w Kaiserslautern, ale za gwiazdę drugiej ligi niemieckiej uznać go nie sposób. Po czterech meczach, ze średnią ocen 3,38 w „Kickerze” jest 83. piłkarzem II Bundesligi, wśród pomocników zajmuje 30. miejsce.

Grzegorz Krychowiak, jest pewniakiem w Reims, ale do eliminacji chyba jeszcze nie dorósł, skoro w piątek selekcjoner na ostatnie 20 minut wolał wystawić Murawskiego.

Nie wiem, czy da się z nich zbudować mur, od którego odbiją się Lampardy, Welbecki, Konoplanki i Jarmołenki, wiem, że w systemie 4-2-3-1, każdy kandydat do gry za Robertem Lewandowskim, defensywie daje niewiele. Taktykę z trzema defensywnymi pomocnikami piłkarze poznali na Euro, także dzięki niej zagrali najlepszy mecz ostatnich lat (z Rosją). Nie jest to ustawienie, które znacznie osłabia ofensywę – wciąż ataki będą zależeć od Błaszczykowskiego i Lewandowskiego, za to ograniczy harce rywali przed polską bramką. Ograniczyć je musimy, w 18 ostatnich meczach o punkty, goli Polsce nie strzeliło tylko San Marino. Jeśli w eliminacjach brazylijskiego mundialu, również zatrzymamy tylko snajperów ostatniej drużyny rankingu FIFA, na mistrzostwa raczej nie pojedziemy.

sobota, 08 września 2012, michal.szadkowski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/09/09 02:31:43
Teoria teorią, tyle, że jak ofensywa zależy tylko od dwójki zawodników to łatwo się przed nią obronić, wtedy jest łatwiej atakować.
Bardzo kadrze brakuje drugiego "koła zamachowego", które cięło by lewą stroną tak jak Kubuś po prawej.
Mimo to nic lepszego niż smudowe 4-3-2-1 nie wymyślę.
-
2012/09/09 02:48:05
a ja tego trzeciego środkowego, który da trochę więcej niż Obraniak w defensywie,a jednocześnie da też coś do przodu) widzę zarówno w Mierzejewskim jak i ... Błaszczykowskim. Tyle, że trzeba by się z Peszką przeprosić na prawej flance i Rybus musi wyzdrowieć na lewą (to koncepcja na październik), bo z Ukrainą to za daleko wybiegać.
-
2012/09/09 03:30:34
Peszko, to ciekawy pomysł pod warunkiem, że trenejro zakaże mu wykańczać akcje. Trzeba wtedy opracować schemat ataku lewym i prawym skrzydłem jednocześnie, tak żeby Sławek będąc sam na sam musiał podać do kogokolwiek, a ten właduje do pustej bramy.
Mecz z Czechami pokazał, że środek pomocy u nas nie istnieje, więc tak jak pisze Misza murujemy i na skrzydło, lub Lewusa.
-
2012/09/09 13:20:24
Najlepiej wystawmy 5 obrońców i 5 defensywnych pomocników, a co jak już szaleć to szaleć. To był pierwszy mecz w nowym zestawieniu i jedyne czego nam teraz trzeba to szukania stabilizacji a nie kolejnego smudowego murowania bramki. Nie wiem jak mozna wspominać dobrze ustawienie z 3 defensywnymi pomocnikami z Euro na którym wypadliśmy blado. Przypomnieć bilans tego ustawienia? 1-1 oraz 0-1. Jak dobrze umiem liczyc takie wyniki z Anglia i Ukrainą raczej nie pozwoliłyby wyprzedzić ich w grupie. Na szczęście kadrą kieruje teraz Pan Fornalik i ma całkiem ciekawe pomysły na odkurzenie tej kadry z pomysłów znanego szaleńca i prostaka Franza. W ogóle nie wiem jak odnieśc się do faktu, że Pana zdaniem Murawski czy Matuszczyk zniknęli. Pierwszy zniknął już dobre 2 lata temu, a drugi tak naprawdę nigdy się nie pojawił, więc i zniknąć nie mógł.
-
2012/09/10 06:53:52
srodek pola? lukasik z legii, przybylski z gornika. te dwie kandydatury nasuwaja mi sie od razu. nie ma czasu, zeby testowac ich przydatnosc albo sprawdza sie w boju , albo sie nie nadaja
-
2013/01/17 13:56:01
UPO czyli Urzędowe Poświadczenie Odbioru. Tylko mając upo możemy powiedzieć, że złożyliśmy oświadczenie podatkowe.
-
2013/01/22 09:33:45
Podany link nie działa poniżej podaję poprawiony.
upo
-
2013/07/26 10:41:45
Ci piłkarze znikają, bo liga jest słaba, a odchodząc byle gdzie za granicę nie mają szans na rozwój. Winię za to ligę. Kiedy Śląsk to bardziej Przychodnia Wrocław za sprawą kontuzji i średnio trafionych transferów, Legia i reszta czołówki niby daje grać młodym, ale też wątpie czy robią oni ogromne postępy - tak nie da się zbudować wybitnej, czy nawet dobrej reprezentacji. I wtedy kończy się "transferami" Olisadebe, Obraniaka itp...leczymy skutek a nie przyczynę.