Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Blog > Komentarze do wpisu

Lewandowski w krainie hejtu

Przybędzie do niej z klubu, który prawie każdy lubił. Borussia wychodziła z ogromnych długów, potęgę budowała niemal od zera. Bayern jako najpopularniejszy niemiecki klub, ma też największy elektorat negatywny. Powiecie, że to nic wyjątkowego, giganci w każdym kraju obok armii fanów mają też armię antyfanów. Gdy Anglików spytano o najbardziej znienawidzoną firmę, „wygrał” Manchester United, przed Ryanairem, krajowym dostawcą gazu i restauracjami McDonald's.

Ekipa z Old Trafford nie jest jednak sama, na Wyspach nie brakuje hejterów Chelsea i Manchesteru City, przed chwilą przeciętnych, wchodzących do elity dzięki pieniądzom zagranicznych właścicieli. W Hiszpanii antypatia rozkłada się na Real i Barcelonę, we Włoszech - na Milan, Juventus i Inter. A Bayern jest jeden. Zawsze uchodzi za głównego faworyta, jeśli ligi nie wygrywa, ponosi klęskę. I, owszem, czasami nie wygrywa, ale żaden zespół nie potrafi dotrzymać mu kroku choćby przez dekadę. Pisząc inaczej: żaden klub nie jest w stanie urosnąć na tyle, by można go było powszechnie nie lubić. Kto by się zajmował hejtowaniem FC Nürnberg, drugim najczęściej sięgającym po mistrzostwo klubem, skoro ostatnio jego piłkarze zajmują się głównie obroną przed spadkiem?

Hegemonia jest zatem paliwem antypatii do Bayernu, a jednocześnie - źródłem monachijskiej pychy, która zwiększa liczbę hejterów. Taki system zamknięty.

Przykłady wyniosłości Bayernu znaleźć łatwo, wystarczy wpisać w Google’a nazwiska klubowych legend - Karla-Heinza Rummenigge, Uliego Hoeneßa i Franza Beckenbauera. Żeby znaleźć przykład spektakularny, wystarczy cofnąć się o dekadę, gdy Beckenbauer groził, że przeniesie zespół do ligi włoskiej.

Elektorat negatywny Bayernu najbardziej żywi się jednak transferami. Dokładniej: plądrowaniem innych klubów przez Bawarczyków. Dekadę temu zabrali Bayerowi Leverkusen Michaela Ballacka i Ze Roberto, teraz wyciągnęli z Borussii Götze i Lewandowskiego. Tamten Bayer i ta Borussia grały w finałach Ligi Mistrzów. - Nie chodzi tylko o to, żeby się wzmocnić, ale także o to, by osłabić rywali - mówił po transferze Götze Ottmar Hitzfeld, były trener Borussii i Bayernu. W historii Bawarczyków znajdziemy też transfery dokonane tylko po to, by uniemożliwić wzmocnienie się rywalowi.

Mało? Według legendy Bayern ma też „szczęście głupiego” - tak najlepiej przetłumaczyć pochodzący z lat 70. termin „Bayern-Dusel”. Mistrzostwa kraju kolekcjonowała wówczas Borussia Mönchengladbach, ale w Pucharze Europy regularnie doprowadzała kibiców do rozpaczy. A to odpadła po karnych; a to pokonała Inter 7:1, ale mecz anulowano, bo ktoś rzucił z trybun puszkę po coca-coli, i powtórkę przegrała; a to ostrzeliwała bramkę, ale rywale wykorzystywali jedyną szansę na gola i wygrywali. Bayern bił natomiast przeciwników w jedenastkach, awans zapewniał sobie dzięki golom w ostatniej minucie lub strzelonym na wyjeździe. Męczył się nawet z Araratem Erywań, a jednak trzy razy z rzędu sięgnął po najcenniejsze europejskie trofeum. Termin „Bayern-Dusel” wciąż funkcjonuje, choć 15 lat temu zdarzył się wieczór, który powinien na stałe go wymazać.

To zresztą norma - hejtowanie i logika niemal nigdy nie idą w parze, trzęsący się z wściekłości po transferach Lewandowskiego i Götze kibice Dortmundu powinni pamiętać, że gdyby nie Bayern, mogłoby nie być Kloppa, dwóch mistrzostw i finału Ligi Mistrzów. Mogłoby nie być niczego.



sobota, 04 stycznia 2014, michal.szadkowski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/01/05 03:11:51
"Ekipa z Old Trafford nie jest jednak sama, na Wyspach nie brakuje hejterów Chelsea i Manchesteru City, przed chwilą przeciętnych, wchodzących do elity dzięki pieniądzom zagranicznych właścicieli."

Liverpool, United czy Arsenal też mają bogatych zagranicznych właścicieli i też, gdyby nie bogaci inwestorzy paredziesiąt lat temu nie osiągnęły by tego wszystkiego co mają. Jedyną różnicą jest to, że jeden chodzi w garniturze i mieszka w 1000 metrowej posesji w Los Angeles, a drugi chodzi w turbanie i mieszka w 7 gwiazdkowym hotelu w Dubaju.
Zresztą Chelsea nigdy nie była przeciętniakiem jak Manchester City, zwykle miała pozycję dzisiejszego Tottenhamu czy Newcastle czyli klubu depczącego kolosom po piętach(4-7 miejsca).
Poza tym dobry artykuł.
-
2014/01/05 09:40:49
Tak to już jest, wraz z sukcesem przybywa hejterów. Im więcej Lewy osiągnął tym więcej w internecie opinii typu: " rzygam już tym Lewandowskim" albo popularne ostatnio: "i tak będzie grzał ławę"
-
2014/02/06 11:44:14
Hahaha, dobre. A Lewandowskiemu się należy? Ja wierzę w karmę więc musiał zrobić coś złego, że złe go teraz spotyka!
-
2014/02/24 17:16:07
Dopiero będzie jak się skompromitujemy w el. ME 2016. Od meczu z Gibraltarem już się zacznie hejt!
-
2014/03/20 11:37:32
A moim zdaniem Lewy nie zasługuje na 99,9 % hejtów które go spotykają. Ma pecha, że osiągnął sukces będąc Polakiem. Wojewódzki o tym mówi często...
-
2014/05/22 09:25:07
Myśle, że on te wszystkie hejty puszcza mocno mimo uszu! Zarabia w cholere pieniędzy, jest mega sławny i wielbiony. To że kilka, kilkaset a nawet kilka tysięcy ludzi go krytykuje, to tylko kropla w morzu uwielbienia!
-
2014/05/23 13:18:58
Moje nędzne zdrówko, gdy się obywatel przez obecne lata napatrzy na takie sceny to przypomina sobie jak karierę profesjonalnego olimpijczyka kończył jak Dawid Jackiewicz. Rzeczywiście, poważnie się emocjonuje kiedy zawody się ukończą .
-
2014/06/03 15:11:54
typowa Polska. Wielbimy kogoś dopóki nie osiągnie sukcesu. Jak już mu się uda, to zaczynamy nienawidzić...chore i przykre, ale prawdziwe.
-
2015/02/02 17:44:21
Ja rozumiem, że dziennikarze mogą mieć pretensje do niektórych decyzji w życiu Lewandowskiego, ale co może powiedzieć przeciętny producent zabudów samochodowych siedzący przed telewizorem? No bez przesady!
-
2017/11/15 12:37:16
Nie przesadzajmy, aż taki hejt na niego nie spadł. A patrząc na to na jakiej jest popularności hejty są praktycznie znikome.
-
2017/12/07 12:32:39
Lewandowski to jest jeden z najlepszych piłkarzy obecnych czasów, forma stabilna od wielu sezonów, najlepsza 10 na świecie:)
-
2017/12/08 11:00:00
No tak jest Lewy jest bardzo hejtowany przez to że tam gra, to jest Polska taką mamy mentalność narodu niestety. Co jest smutne bardzo.