Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
Blog > Komentarze do wpisu

Szkoci powstają pod Strachanem

Do sukcesów Polaków na mistrzostwach świata nigdy się nie zbliżyli, niedawno wpadli w nawet głębszą zapaść. Wszystko, co najgorsze, mają jednak za sobą, dziś wierzą w awans na Euro 2016.

Szkoci regularnie wiwatowali ostatnio na torze kolarskim, bo Chris Hoy z każdej wielkiej imprezy medale przywoził workami – tylko na igrzyskach uzbierał sześć. Sukcesy snookerzystów fetują od lat, nie zdążyli jeszcze zatęsknić za seryjnie zdobywającym mistrzostwa świata Stephenem Hendrym, gdy tytuły zaczął zbierać John Higgins. Niedawno rozsadzała ich duma, Szkot dokonał bowiem tego, czego nie zdołał dokonać Anglik – w czerwcu Andy Murray został pierwszym od 1936 r. brytyjskim zwycięzcą Wimbledonu. Dodajmy do tego, że połowę medali w Soczi Wielka Brytania zawdzięcza drużynom curlingowym, w których występowali wyłącznie Szkoci, a doskonale zrozumiemy, jak wiele przykrości przynoszą kibicom piłkarze.

Na wielkim turnieju nie grali od 16 lat, w eliminacjach brazylijskiego mundialu długo szorowali po dnie tabeli - na półmetku wyprzedzała ich nawet Macedonia. Gordon Strachan, który przejął wtedy reprezentację, zastał obraz nędzy i rozpaczy, za cel obrał sobie „odbudowanie szkockiej dumy”. – Mimo triumfów naszych sportowców wciąż najważniejszy jest u nas futbol. Kibice oczekują sukcesów, a my doskonale to rozumiemy – mówił selekcjoner.

Tu trzeba powiedzieć, że w przeszłości wielkie dni przeżywali szkoccy piłkarze (ograniczmy się do Złotej Piłki Denisa Lawa z 1964 r.), trenerzy (trzech sięgało po Puchar Europy) i kluby (Puchar Europy Celticu z 1967, Puchar Zdobywców Pucharów Aberdeen z 1983) – ale nigdy reprezentacja.

Na mistrzostwach świata startowała osiem razy, nigdy nie przebrnęła pierwszej rundy. Na Euro dotarła dwa razy, odpadała w fazie grupowej.

Za najlepszą kadrę w historii uchodzi więc ta, po której najwięcej się spodziewano. Przed mundialem w 1978 r. Ally MacLeod ogłosił, że Szkocja jedzie po medal. – A co pan zrobi, jeśli wygra mistrzostwa? – spytano wówczas selekcjonera. – Będę chciał tytuł obronić – odparł. Drużyna z Kennym Dalglishem w eliminacjach wyprzedziła czechosłowackich mistrzów Europy, tuż przed MŚ pokonała Anglię. Wylot do Argentyny poprzedziła parada na stadionie Hampden Park, 25 tys. kibiców fetowało piłkarzy jadących otwartym autobusem. Wyprawa po złoto skończyła się na fazie grupowej, w pamięć zapadł tylko spektakularny popis Archiego Gemmilla - gol w meczu z Holandią ma stałe miejsce wśród najładniejszych w historii MŚ.

Ostatnio mistrzostwem świata stał się dla Szkotów sam awans na wielką imprezę.

W najlepszych czasach kadra opierała się bowiem na piłkarzach czołowych drużyn angielskich oraz dwóch zespołów rządzących ligą krajową, potrafiących rywalizować z topowymi zespołami Europy. Dziś Szkoci pracują w słabych angielskich zespołach, a dopływ paliwa z Glasgow został odcięty.

Rangersi półtora roku temu zbankrutowali i zostali zdegradowani do czwartej ligi.

Celtic wyrósł na hegemona (od listopada stracił w lidze dwa gole), ale niewielka w tym zasługa tubylców – na Parkhead grają dziś piłkarze z czterech kontynentów, Szkoci są w mniejszości. Na przyjazd do Warszawy zasłużyło tylko trzech piłkarzy mistrza kraju. Nawiasem mówiąc, dominacja obcokrajowców nie kończy się na Celtiku, w ubiegłorocznej ligowej jedenastce sezonu Szkoci obsadzili tylko trzy miejsca. A ostatecznym dowodem na zapaść niech będzie to, że Strachan całkowicie ze zdeklasowanych piłkarzy Rangers nie zrezygnował. Po eksperymentach i długich poszukiwaniach okazało się bowiem, że najlepszy lewy obrońca gra w trzeciej lidze (do Polski Lee Wallace nie przyjechał, trener sprawdza innych).

Może się zatem wydawać, że wylosowanie Szkocji w eliminacjach Euro 2016 należy uznać za szczęśliwe. Tyle że reprezentacja doczekała się selekcjonera z dorobkiem wykraczającym poza triumfy w prowincjonalnej lidze, który zawodu uczył się od zdobywców Pucharu Europy Jocka Steina i Alexa Fergusona. To zresztą paradoks – bywały sezony, w których szkoccy trenerzy byli najliczniejszą nacją w angielskiej Premier League, a kadrę oddawano ostatnio szkoleniowcom niemal bez dorobku. Strachan z Celtikiem dwa razy dochodził do 1/8 finału Ligi Mistrzów, wygrywał z Manchesterem United, w dwumeczu ze zmierzającym ku triumfowi Milan przetrwał do dogrywki.

Gdy wszedł do szatni reprezentacji, nie biadolił o słabościach piłkarzy, tylko szukał zalet. Tam, gdzie poprzednicy widzieli dziury nie do zasypania, wystawiał zawodników wcześniej pomijanych. Każdy po przyjeździe na zgrupowanie słyszał, że nie ma znaczenia, czego od niego wymagają w klubie. – Nie mamy Bale’a, Ronaldo i Messiego, wszyscy muszą się przystosować do naszego sposobu gry – mówił Strachan.

Za wzór obrał reprezentację Niemiec. I nie ma się z czego śmiać – on doskonale wie, że nie wystawi piłkarzy obdarzonych wyobraźnią Kroosa, Götzego czy Özila, ale w drużynie Joachima Löwa imponuje mu siła i tempo rozgrywania akcji.

Z depresji wyciągnął drużynę szybko. Z ostatnich czterech meczów eliminacji MŚ wygrała trzy, w tym dwa z Chorwacją, która awansowała na mundial. W listopadzie zremisował z USA (również finalistą MŚ) oraz pokonał Norwegię. Po losowaniu eliminacji Euro 2016 ogłosił, że jego celem jest awans.

57-letni selekcjoner wciąż eksperymentuje (ostatnio próbował ustawienia 4-3-3), w środę dzieła skończonego raczej nie zobaczymy. Ale nie zdziwmy się jeśli w październiku, gdy podejmiemy Szkocję w eliminacjach ME, na boisko wybiegnie drużyna lepsza, niż wskazywałyby na to nazwiska.

środa, 05 marca 2014, michal.szadkowski

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2014/03/28 10:45:54
Tak chciałem dodać, że mając za przeciwnika Polskę, to każdy może powstać :D
-
2014/04/03 09:58:00
Hehe, ciężko się nie zgodzić z przedmówcą :D
-
2014/04/04 11:10:37
Polakom trzeba zaaplikować trochę "jesteś zwycięzcą" :)
-
2014/04/08 15:21:02
obawiam się, że po tym filmie mogliby przegrać z Giblartarem....
-
2014/05/20 11:54:31
Się nie śmiejcie, bo w mojej opinii, po ostatnim meczu z siódmym garniturem niemieckim, remis z Gibraltarem jest jak najbardziej realny..
-
2014/06/03 15:09:05
E tam gadacie. Szkocja, wcale nie jest taka słaba. Jakby nie patrzeć to wyspiarze! Zawsze mają swoje atuty!
-
2014/06/10 17:38:16
Zobaczymy co pokażą z Polakami...
-
2014/09/08 18:08:26
Dokładnie, Legia już pokazała Celticowi gdzie ich miejsce, to teraz to samo reprezentacja zrobi w październiku ze Szkocją. Choć poprawa ich gry w ostatnich miesiącach jest uderzająca...
-
2015/05/23 11:06:58
Ciężki temat :)
-
2017/11/14 14:32:24
Wow, to imponujące. Ten upór w zawodach potrafi być czasami nawet przerażający haha :D
-
2017/11/24 11:36:36
Rangersi są co raz silniejsi jednak jeszcze bardzo daleko im do celticu i tyle.
-
2017/12/08 09:13:13
Teraz wszyscy żyją mundialem Polska tak źle nie trafiła także możemy śmiało dopingować naszych tym razem się uda !
-
2017/12/11 09:13:18
Bardzo dobry wpis. Fajnie się czytało. Czekam z niecierpliwością na kolejne. Pozdrawiam :)
-
2018/01/10 09:24:00
Temat na prawde konkretny, pozdrawiam :)