Some people think football is a matter of life and death. I assure you, it s much more serious than that. Bill Shankly
czwartek, 09 września 2010

Najlepszym reprezentacjom rozstrzyganie meczu w rzutach karnych grozi raz na dwa lata, na wielkich turniejach. Holendrzy nigdy do strzałów z jedenastu metrów się nie przykładali i regularnie je marnują. Po 120 minutach piłka po strzałach Anglików ląduje w rękach bramkarza lub na trybunach, bo piłkarze nie radzą sobie z presją. Niemcy karnych na mundialu nigdy jeszcze nie przegrali i uchodzą za specjalistów od ich wykonywania.

Jak w takiej sytuacji poradziliby sobie Polacy, z wiadomych względów, nie wiemy. Musimy opierać się na próbach w trakcie gry.

We wtorkowym sparingu z Australią jedenastkę zmarnował Robert Lewandowski. Trener Franciszek Smuda tłumaczył, że wyznaczył kilku piłkarzy, a strzela ten, który najlepiej się czuje.

Napastnik Borussii opowiadał, że nikomu do wykonywania karnego się nie śpieszyło. Nikt nie chciał wziąć na siebie odpowiedzialności, choć była pierwsza połowa sparingu, rozgrywanego u siebie, z przeciwnikiem, którego trudno zaliczyć do mocarzy światowego futbolu.

Nie spróbował wielbiony przez krakowskich kibiców Jakub Błaszczykowski. Przez cały mecz fani skandowali jego nazwisko, trudno wyobrazić sobie miejsce, w którym czułby się lepiej.

Do piłki mógłby też podejść Michał Żewłakow, kapitan i najbardziej doświadczony piłkarz reprezentacji.

Żaden specjalistą od wykonywania jedenastek nie jest. Trudno takiego znaleźć, bo polscy piłkarze nie grzeszą nadmiarem charyzmy, żaden nie dorobił się w klubie statusu gwiazdy, na którą wszyscy patrzą, gdy zespołowi nie idzie. Nawet Ireneusz Jeleń, bez którego trudno wyobrazić sobie Auxerre, karnych w klubie nie wykonuje.

Jedyny polski piłkarz, który nie raz udowodnił, że nie spala się występując na najwyższym poziomie, siedział we wtorek na ławce. Nie ma wśród kandydatów do gry w kadrze gracza lepiej radzącego sobie z presją, potrafiącego karne wykonywać i to w meczach ważniejszych niż sparing z Australią.

15:22, michal.szadkowski
Link Komentarze (2) »
piątek, 06 sierpnia 2010
środa, 28 kwietnia 2010

Zapowiedź meczu przeczytacie tutaj. Poniżej filmik przygotowany przez klubową telewizję Barcelony.

01:31, michal.szadkowski
Link Komentarze (6) »
wtorek, 27 kwietnia 2010

Rozmowa Estebana Granero, Lassany Diarry, Mahamadou Diarry i Karima Benzemy, przed meczem z Saragossą, podsłuchana przez hiszpańską telewizję.

Polskie tłumaczenie znajdziecie na stronie RealMadrid.pl

01:57, michal.szadkowski
Link Komentarze (2) »
wtorek, 20 kwietnia 2010

W roli głównej Terry Venables, wspierają go Ian Wright i Harry Redknapp.

01:14, michal.szadkowski
Link Komentarze (2) »
środa, 07 kwietnia 2010

Prezes Barcelony Joan Laporta przyznawał, że ofertę złożył Inter.

Arsenalowi w transferze przeszkodziło pozwolenie na pracę.

Manchesterowi City odmówił piłkarz

Fabio Capello chciał go ściągnąć do Juventusu. Często o tym opowiada:

“I asked Frank Rijkaard, then the manager of Barcelona, if I could have him on loan immediately after a pre-season friendly against Barça. I had never seen anything like him on a football pitch. He was doing things other players wouldn’t even think of doing, let alone actually perform. Every era has its superstar. It was Pele in his day, then Maradona. Perhaps the coming era will be Messi’s.

Znacie inne, udokumentowane próby wyrwania Messiego Barcelonie?

PS Trwa zabawa katalońskiego Sportu, który namawia kibiców do wymyślania tytułów sławiących Leo Messiego. Fanom wciąż nie brakuje pomysłów. Po meczu z Arsenalem stworzyli takie arcydzieła:

„Cristiano Ronaldo uważa, że jest bogiem. Bóg uważa, że jest Messim”

„Mag - futbol 4:1”

„Bóg założył piłkarskie buty”

„Mes(si) que un club”

01:05, michal.szadkowski
Link Komentarze (8) »
wtorek, 23 marca 2010

Hiszpanom zabrakło przymiotników, redaktorzy skapitulowali. Nie są w stanie znaleźć słów i wymyślać kolejnych tytułów oddających wielkość Leo Messiego. Kataloński "Sport" wezwał na pomoc czytelników. Ich pomysły zostaną wykorzystane we wtorkowym wydaniu.

Nie wypalili się za to rywale Argentyńczyka. Trener Saragossy José Aurelio Gay po niedzielnej porażce powiedział, że Barcę da się zatrzymać. Messiego nie. - Gdybyśmy strzelili cztery gole, on zdobyłby 12 bramek - mówił Gay.

Nie jest pewny, czy on jest człowiekiem - dodał rozgrywający Saragossy Ander Herrera.

A trener Osasuny Jose Antonio Camacho, z którą Barca gra w środę spytany przez dziennikarzy jak ma zamiar powstrzymać Messiego odpowiedział: To bardzo trudne pytanie. Naprawdę, bardzo trudne.

02:12, michal.szadkowski
Link Komentarze (28) »
piątek, 19 marca 2010
czwartek, 18 marca 2010

Gdy zimą Maciej Skorża chciał sprowadzić Siergieja Kriwca, usłyszał od prezesa Wisły, że o transferze musi zdecydować rada nadzorcza. Zbierała się tak długo, że Białorusin zdążył już znaleźć mieszkanie w Poznaniu.

Niedługo później trener poprosił zatrudnionych latem skautów – Edwarda Klejndinsta i Josefa Csaplarai – by przedstawili mu listę napastników, którzy nadają się do Wisły. Wśród wyszukanych znalazł Dawida Nowaka i Carlo Costly’ego z GKS Bełchatów.

Trener Legii Jan Urban ze współpracy z dyrektorem sportowym Mirosławem Trzeciakiem i skautem Markiem Jóźwiakiem zrezygnował jakiś czas temu. Podsuwanych mu piłkarzy odrzucał, bał się wziąć odpowiedzialność za transfery.

Jednocześnie narzekał na zestaw piłkarzy, który sam stworzył. To jego wina, że w Legii brakuje dziś nie tylko umiejętności, ale także charakteru.

Ludzie regularnie obserwujący treningi Legii Warszawa opowiadali mi jak przez trzy lata zmieniło się nastawienie Urbana. W pierwszym sezonie trener Legii starał się być dla piłkarzy partnerem. Na treningach spokojnie tłumaczył, czego od nich wymaga. Ufał, że ma do czynienia z dorosłymi ludźmi, którzy wiedzą, na czym polega ich zawód. Wierzył, że pracuje z ludźmi, którzy piłkarzami są nie tylko w czasie treningów i meczów, ale przez 24 godziny na dobę.

Szybko przekonał się, że w Polsce tak się nie da. Po blisko trzech latach pracy z zaufania do piłkarzy zostało niewiele. Ostatnie treningi Legii to monolog trenera, który narzeka niemal na każde zagranie, z dobrego taty Urban stał się ojcem surowym, któremu nic się nie podoba.

Skorża przez ostatnie miesiące próbował się odnaleźć w klubie, w którym został jedynym człowiekiem znającym się na futbolu.

Obu zwolniono. Wylecieli nie tylko przez własne błędy, tragiczną organizację, ale także przez mentalność polskiego piłkarza. Ich następcy nie dają nadziei na zmianę.

Dziś oba kluby potrzebują fachowca z nazwiskiem. Trenera, któremu właściciele będą mogli przekazać dużą władzę. By dobrał piłkarzy, potrafiących sprostać jego pomysłowi na futbol. By piłkarze mu uwierzyli i ruszyli za nim w ogień.

Kroczek w tym kierunku wykonał Józef Wojciechowski. Kroczek, bo nikt nie wie jakim trenerem jest Jose Bakero. W dodatku właścicielowi Polonii zaufania do Hiszpana starczyło na jeden mecz. Po porażce z Lechem sprowadził mu nadzorcę.

Chodzi o szkoleniowca z doświadczeniem i autorytetem, któremu zaufaliby polscy piłkarze. Gdy Leo Beenhakker zostawał trenerem reprezentacji Polski starsi gracze powiedzieli sobie: „teraz albo nigdy”. Uwierzyli, że holenderski trener może ich doprowadzić do sukcesów, o jakich im się nie śniło. Beenhakker dostał od prezesa Michała Listkiewicza władzę nieograniczoną.

Ta wiara doprowadziła Polskę do Euro 2008. Tylko od właścicieli Wisły i Legii zależy, czy znajdą człowieka, który nie powieli późniejszych beenhakkerowych błędów. Tylko ktoś tak może doprowadzić ich do sukcesów o jakich marzą.

00:46, michal.szadkowski
Link Komentarze (7) »
wtorek, 16 marca 2010

Nie był Zinedinem Zidanem, Luisem Figo czy Erikiem Cantoną. Nie zdobył tylu trofeów co Ryan Giggs. Nigdy nie wywalczył sobie takiej pozycji, jaką teraz ma Cristiano Ronaldo. W futbolu reprezentacyjnym nie osiągnął nic. Ale żaden piłkarz za mojego świadomego życia nie podawał tak dokładnie z kilkudziesięciu metrów jak David Beckham. Nie wierzę, by zdołał dotrwać w kadrze Fabio Capello do Euro 2012, ale biorąc pod uwagę jego charakter, nie sposób tego wykluczyć.

02:38, michal.szadkowski
Link Komentarze (8) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 45